Adwokat i róże – dramat Jerzego Szaniawskiego z 1929 roku[potrzebne źródło].
Głównym bohaterem utworu jest zgorzkniały mecenas Wilder, który obecnie - na emeryturze - zajął się hodowlą róż. Od dziesięciu już lat nie pracuje w zawodzie, który przyniósł mu sławę, a teraz poświęca się nowej pasji. Wyhodował różę, którą nazwał imieniem swojej żony Doroty i za którą zdobył nagrodę. Z czasem jednak miłość do żony przygasła.
Wilder podejrzewa, że ktoś w jego ogrodzie kradnie róże. Podczas zasadzki złodziej zostaje aresztowany, a jeden z funkcjonariuszy zostaje ciężko ranny. Niedługo później do mecenasa przychodzi jego dawna klientka, obecnie dystyngowana dama, która jest matką schwytanego złodzieja i prosi swojego adwokata, by pomógł jej synowi. Wilder ma dylemat moralny. Po pierwsze, podejrzewa, że domniemany złodziej może być w rzeczywistości kochankiem jego żony, który się do niej zakradał, a po drugie, aresztowany jest posądzany o popełnienie przestępstwa na posesji adwokata. Chociaż Wilder jest doświadczonym prawnikiem, dopiero sytuacja, w jakiej się obecnie znalazł, będzie dla niego życiowym egzaminem.
Tak jak w innych utworach Szaniawskiego bohaterowie ukazani są w filozoficznej zadumie.