Bimber, bliskoznaczne: gorzała, samogon, krzakówka, deptana, 1410 (od określonych proporcji składników), księżycówka (pędzony nocą przy świetle księżyca), ściemniacz (zwłaszcza alkohol metylowy, którego spożywanie grozi utratą wzroku), KPN (Koniak Pędzony Nocą), prymucha (na Kresach), noska (w górach), łza sołtysa, sołtysówka[1] – alkohol produkowany w warunkach amatorskich, z wykorzystaniem prostego sprzętu. Otrzymywany przez destylację okresową (w odróżnieniu od destylacji ciągłej w gorzelniach przemysłowych) z zacieru z fermentacji alkoholowej. Pogląd, że bimber można uzyskać poprzez wymrażanie nie jest nieprawdziwy[2]. Zależnie od surowców i sposobu oczyszczania bimber różni się zapachem i smakiem. Najczęściej otrzymywany z najtańszych produktów (zboże, ziemniaki, cukierki, cukier, melasa) bez dodatkowej rektyfikacji, jest bezbarwny i ma ostry, nieprzyjemny zapach, ale oczyszczony, najczęściej węglem aktywnym, występujący w mieszankach (np.: w ajerkoniaku) daje wrażenie smaku zwykłego spirytusu. Często uszlachetniany jest dodatkiem soków owocowych lub leżakowaniem.
Spis treści |
Bimber zawiera głównie alkohol etylowy, który to, jeśli nieodpowiedzialnie spożywany, może być groźny dla zdrowia i życia. Głównym źródłem szkodliwych substancji jest przypadkowe lub celowe zanieczyszczenie produktu. W wyniku użycia do destylacji instalacji z elementów nie przeznaczonych do tego celu, destylat może zawierać metale (np. cynk, miedź, ołów, cynę) wypłukiwane z aparatury. Wbrew temu, co się powszechnie uważa, podczas fermentacji cukru nie wytwarza się metanol. Bywa on za to dodawany przez niektórych producentów dla zwiększenia mocy trunku[3]. Niektóre z zanieczyszczeń bimbru, zwłaszcza lżejsze alkohole i ketony, zawarte także w szlachetniejszych alkoholach produkowanych tradycyjnymi metodami (koniak, whisky, grappa), mogą wpływać pozytywnie na jego smak. Dotyczy to zwłaszcza bimbru pędzonego z owoców i zboża.
W okresie obu wojen światowych i stanu wojennego był częstym środkiem płatniczym. Produkowany jest nadal ze względów tradycyjnych i ekonomicznych – jest znacznie tańszy od wódki i alkoholi bazarowych.
Pędzenie bimbru było na ziemiach polskich zakazane i zwalczane co najmniej od połowy XIX wieku. W II Rzeczypospolitej wprowadzono monopol państwa na produkcję spirytualiów – początkowo w wybranych województwach, a następnie na terenie całego kraju[4]. Produkcja bimbru była surowo karana zarówno w II RP, jak i w okresie PRL.[5]
W Polsce, zgodnie z ustawą o wyrobie alkoholu etylowego, produkcja napojów alkoholowych na sprzedaż jest objęta podatkiem akcyzowym i dozwolona jedynie po uzyskaniu zezwolenia wydawanego przez Ministerstwo Gospodarki.
Kwestia legalności produkcji bimbru na własny użytek była dość długo kwestią prawnie dyskusyjną. M.in. 15 maja 2004 w gazecie „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł W. Wróbla „Legalny bimber”, w którym autor sugerował, że w świetle aktualnie obowiązującej ustawy o wyrobie alkoholu etylowego tego rodzaju działalność jest legalna[6]. Jednak w uchwale z dnia 30 listopada 2004 Izba Karna Sądu Najwyższego orzekła co następuje:
- co praktycznie znaczy, że produkcja bimbru na własny użytek jest czynem prawnie zabronionym i podlega karze do 1 roku więzienia (2 lata w przypadku produkcji znacznych ilości).
22 grudnia 2006 weszła w życie ustawa z dnia 18 października 2006 o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych[8], która wprowadza przepisy zgodne z obowiązującymi w Unii Europejskiej. W nowej ustawie znalazł się jednak artykuł 1 ust. 2 mówiący, że nie stosuje się jej wobec napojów wytworzonych domowym sposobem i nieprzeznaczonych do obrotu, a w ust. 3 – że napoje, o których mowa w ust. 2 nie mogą być wytwarzane bezpośrednio w wyniku destylacji po fermentacji alkoholowej. Artykuł 44 tej samej ustawy mówi natomiast, iż wyrabianie napojów spirytusowych bez odpowiedniego wpisu do rejestru jest zakazane i podlega karze (tak jak do tej pory – do 1 roku pozbawienia wolności), a wyrabianie ich w znacznych ilościach – karze odpowiednio surowszej (do 2 lat), przy czym sprzęt służący do wyrobu tych napojów podlegać może z wyroku sądu konfiskacie niezależnie od tego, czyją jest własnością.