Handel ludźmi to nazwa przestępczego procederu, będącego współczesną formą niewolnictwa. Pod tym pojęciem rozumiano początkowo wyłącznie handel kobietami, zmuszanymi do prostytucji (męskie ofiary wykorzystywane seksualnie to zjawisko niezwykle rzadkie). W ostatnich latach znaczenie pojęcia uległo znacznemu rozszerzeniu i obejmuje obecnie wszelkie działania nakierunkowane na wyzysk ludzi, niezależnie od płci i wieku, naruszające prawo do decydowania o sobie. Wyzysk ten związany jest zazwyczaj z użyciem przemocy, co jest dla ofiar ogromnym obciążeniem fizycznym i psychicznym. Ofiary handlu żywym towarem w efekcie traumatycznych przeżyć często doświadczają chorób psychicznych i popadają w różne formy uzależnień. Wobec ofiar stosowane są działania naruszające ich seksualność, indywidualną wolność i cielesną nienaruszalność. Pozostałe czyny karalne, których dopuszczają się agresorzy wobec ofiar, to naruszenia prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych, zwłaszcza wobec cudzoziemców.
Spis treści |
Formy handlu ludźmi to:
Chodzi tu o przymuszanie do prostytucji, a także do pornografii. Ofiary to przede wszystkim kobiety i dzieci. Handel w celach seksualnych obejmuje nabór osób, ich przetrzymywanie, przewożenie lub zmuszanie do komercyjnych aktów nierządu, z użyciem siły, na drodze oszustwa lub pod przymusem, albo gdy osoby nakłaniane do udziału w tym procederze nie ukończyły 18 roku życia. Dotyczy to także sytuacji, kiedy dana osoba świadomie wyjeżdża w celu uprawiania prostytucji, ale wyobraża sobie (na podstawie informacji handlarzy), że będzie to wyglądało inaczej. Nierzadko w procederze "handlu żywym towarem" biorą udział osoby z najbliższego otoczenia kobiety[1].
Procederu tego nie należy mylić z migracją zarobkową ani z nielegalną pracą na czarno. Z handlem ludźmi mamy w tej sferze do czynienia często wtedy, gdy pracownicy zagraniczni są wykorzystywani do pracy z obejściem przepisów prawa pracy. Przykładem może tu być zmuszanie do pracy w charakterze pomocy domowej, która to praca nie podlega przepisom prawa pracy i gdzie często panują zależności bliskie niewolnictwu. Kobiety są tu często dodatkowo wykorzystywane seksualnie. Analiza przypadków wyzysku w tym obszarze wskazuje na następujące działania: brak wynagrodzeń, głodzenie jako kara za nieposłuszeństwo, znęcanie się psychiczne, brak czasu wolnego, izolacja, obrażenia ciała, wykorzystywanie seksualne.
Ten stosunkowo nowy proceder powstał w wyniku rosnącego zapotrzebowania na narządy ludzkie w krajach uprzemysłowionych. "Dawcy" narządów pochodzą zazwyczaj z krajów Trzeciego Świata, zaś tak zdobyte narządy są oferowane w krajach uprzemysłowionych na czarnym rynku. Ponieważ jest to proceder stosunkowo nowy, brak dotychczas wyraźnego rozgraniczenia między legalnym i nielegalnym handlem narządami. Brak też precyzyjnych danych mówiących o zakresie zjawiska.
Krajami, gdzie ten proceder jest szczególnie rozwinięty i sporo ludzi sprzedaje swe organy, np. 1 płuco, 1 nerkę itp., jest Mołdawia[potrzebne źródło] czy Indie[2][3]. Powstały tam nawet specjalne "kliniki", zajmujące się takim procederem.
Narządy bywają też pozyskiwane od więźniów, na których wykonano wyrok śmierci (Chiny), a także od porywanych i zabijanych specjalnie w tym celu dzieci w krajach ubogiego Południa[4].
Przy analizie przyczyn handlu żywym towarem rozróżnić należy działanie czynników przyciągających (pull) oraz czynników wypychających (push). Czynniki wypychające to przede wszystkim ubóstwo, bezrobocie, braki w wykształceniu oraz dyskryminacja ze względu na płeć w krajach, z których pochodzą ofiary. Czynniki przyciągające w krajach docelowych to wysokie zapotrzebowanie na tanie usługi seksualne, zwłaszcza ze strony "egzotycznych kobiet", a także rosnący popyt na niewykwalifikowaną siłę roboczą i dawców organów.
Tego typu praktyki są zakazane przez konwencje międzynarodowe, m.in. Europejską Konwencję Praw Człowieka. Artykuł 4 Deklaracji stwierdza: "Nie wolno nikogo czynić niewolnikiem ani nakładać na nikogo służebności; niewolnictwo i handel niewolnikami są zakazane we wszystkich swych postaciach."
W drugiej połowie XIX w. i na pocz. XX w Europie działały organizacje sprzedające młode kobiety głównie do Ameryki Południowej, gdzie zmuszano je do prostytucji. Jedną z tych organizacji było założone w 1890 Warszawskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy, później Zwi Migdal. Wiele kobiet pochodziło z Polski.
W Protokole Dodatkowym Konwencji ONZ przeciw międzynarodowej działalności kryminalnej omawia się między innymi kwestie handlu ludźmi. Jako handel żywym towarem określa się tu handel ludźmi w celach zmuszania do prostytucji i pornografii, wyzysk siły roboczej oraz handel ludzkimi organami. O handlu żywym towarem można mówić wtedy, gdy w sposób stały i powtarzalny naruszane są prawa podstawowe wykorzystywanych osób. Pod tę definicję nie podpada działalność na międzynarodowym rynku matrymonialnym oraz pośrednictwo przy adopcjach.
Trudniący się handlem żywym towarem traktują ludzi jak towar, a siebie postrzegają jako pośredników w wymianie handlowej. Nielegalna migracja kategoryzowana jest tu jako przemyt i nie stanowi formy handlu żywym towarem. Działalność związana z handlem żywym towarem to werbunek, przewóz, udzielanie noclegów i odbiór ludzi. Metody stosowane w tym procederze to grożenie lub użycie przemocy, różne formy wymuszeń, takie jak uprowadzenia, podstępne zwodzenie, nadużycie władzy, środki nacisku, wykorzystanie stosunku podległości i/lub przekupstwo.
W 1951 roku weszła w życie Konwencja w sprawie Zwalczania Handlu Ludźmi i Eksploatacji Prostytucji przyjęta przez ONZ 2 grudnia 1949 roku.
Podejmowane są rozmaite formy i próby przeciwdziałania oraz ograniczania skali handlu "żywym towarem". Na szczególną uwagę zasługuje La Strada. Istnieją również organizacje kościelne, których zadaniem jest opieka nad ofiarami ww. przestępstw, szczególnie w rejonach objętych konfliktami zbrojnymi[5].