| Igo Sym | |
| Prawdziwe imię i nazwisko | Julian Sym |
| Data i miejsce urodzenia | 3 lipca 1896 Innsbruck |
| Data i miejsce śmierci | 7 marca 1941 Warszawa |
| Zawód | aktor |
| Współmałżonek | Helena Fałat |
Igo Sym, właśc. Julian Sym[1] (ur. 3 lipca 1896 w Innsbrucku, zm. 7 marca 1941 w Warszawie) – polski aktor, jeden z najbardziej znanych polskich kolaborantów III Rzeszy.
Spis treści |
Był synem Austriaka, Antoniego Syma, i Polki, Julii Sepp. Brat biochemika Ernesta i Alfreda (1899-1973) – dyrygenta orkiestry w Wojsku Polskim, który po wojnie osiedlił się w Austrii i tam zrobił karierę jako kompozytor muzyki poważnej.
W I wojnie światowej walczył cztery lata w szeregach armii austriackiej, dosłużył się stopnia porucznika. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości służył w piechocie do 1921. Następnie pracował jako urzędnik. 20 czerwca 1920 w Warszawie ożenił się z Heleną Ritą Zdzisławą Fałat, córką Juliana[2], z którą miał syna, Juliana. Chłopiec zmarł na zapalenie opon mózgowych w wieku 9 lat, a Helena niedługo po tym popełniła samobójstwo.
Sym był absolwentem Instytutu Filmowego, prywatnej szkoły aktorstwa filmowego Wiktora Biegańskiego[3]. Debiut w filmie – Wampiry Warszawy z 1925 – umożliwiła Symowi uroda[4] i wyniesiona z wojska sprawność fizyczna. Grywał głównie eleganckich mężczyzn, arystokratów i wojskowych. Dwa lata po debiucie aktorskim wyjechał do Wiednia. Podpisał tam kontrakt na wyłączność ze studiem "Sascha–Filmstudios AG", gdzie potem przez rok sprawował nawet funkcję prezesa. Od 1929 pracował głównie w Niemczech, na ekranie partnerował m.in. Marlenie Dietrich i Lilian Harvey.
Na początku lat 30., po zdaniu egzaminu aktorskiego w Polsce, zaangażował się w warszawskich teatrach rewiowych "Banda" i "Hollywood". Od tego czasu rzadko, jak na wcześniejszą sławę filmowego amanta, występował na dużym ekranie. Pojawiał się głównie w drugoplanowych rolach, prawdopodobnie z powodu kłopotów z bezbłędnym opanowaniem języka polskiego, co w epoce kina dźwiękowego stało się dla aktorów koniecznym wymogiem[3]. Skupił się na karierze estradowej, celując w muzyczne sztuki z lżejszego repertuaru, śpiewał recitale, a jego popisowym numerem było akompaniowanie sobie grą na pile[5].
Po wybuchu II wojny światowej Sym pozostał w Warszawie. Podczas oblężenia pracował w Straży Obywatelskiej: kopał rowy przeciwlotnicze, wydobywał rannych spod gruzów. Po kapitulacji stolicy i rozpoczęciu działań władz okupacyjnych na początku pracował w magistracie jako tłumacz i w wojskowej komendanturze rejestrującej pojazdy[6]. Pod koniec roku zadeklarował się jako Volksdeutscher. Ze względu na swoją przedwojenną sławę stał się cennym elementem legitymizacji nowego porządku. Urząd propagandowy Generalnego Gubernatorstwa Propaganda–Abteilung powierzył mu stanowisko dyrektora "Theater der Stadt Warschau" (ex Teatr Polski, przy ul. Karasia 2) oraz zarządzanie kinem nur für Deutsche "Helgoland" (było to przedwojenne "Palladium" przy ul. Złotej 7/9). Otrzymał koncesję na prowadzenie Teatru Komedia przy ul. Kredytowej 14[7]. W 1940 organizował werbunek polskich aktorów do antypolskiego filmu Heimkehr[8].
Sym był jeszcze przed II wojną światową agentem wywiadu niemieckiego[9]. W czasie okupacji został konfidentem Gestapo. Na początku wojny pomógł zorganizować zasadzkę, w której zaaresztowano ukrywającą się Hankę Ordonównę, jego przedwojenną koleżankę z teatru i ekranową partnerkę[5]. Działalność Syma rozpracowywał Roman Niewiarowicz, reżyser Teatru Komedia, w podziemiu szef jednej z brygad kontrwywiadu Związku Walki Zbrojnej, noszący pseudonim "Łada". Podejrzenie co do współpracy Syma z Niemcami powzięły już przed wojną wywiad i kontrwywiad. Zadanie obserwacji Syma oficerowie "dwójki" powierzyli Niewiarowiczowi jeszcze w 1939, w konsulacie polskim w Budapeszcie, w czasie ewakuacji polskich władz[9].
W czasie wojny jego brat Ernest Sym, pracując w fabryce farmaceutycznej, prowadził zakonspirowaną pracę dydaktyczną oraz nielegalną produkcję materiałów wybuchowych, zapalających, paliw, a także toksyn bakteryjnych dla "podziemia".
Za współpracę z okupantem Wojskowy Sąd Specjalny ZWZ wydał wyrok śmierci na Syma. Zamach (tzw. akcję wyrokową) przeprowadził 7 marca 1941 r. zespół bojowy "ZOM" kontrwywiadu Okręgu Warszawa-Miasto ZWZ, w składzie:
Porucznik "Zawada" kilka miesięcy później tak opisywał zamach:
W odwecie za śmierć Igo Syma Niemcy wzięli 118 zakładników, spośród których 21 osób rozstrzelano 11 marca 1941 w Palmirach.
Tuż po zamachu rozplakatowano listy gończe za aktorami podejrzewanymi o udział w akcji – małżeństwem Ireną Górską i Dobiesławem Damięckim. Stało się tak, ponieważ ktoś doniósł specjalnej grupie "Mordkommision Igo Sym", która prowadziła dochodzenie, że Damięcki w barku aktorów w podziemiach Teatru Polskiego opowiadał w niewybredny sposób, co Polacy myślą o obnoszącym się ze swoją pozycją Symie. Na tej podstawie Gestapo powiązało ich z zamachem i aktorska para do końca wojny musiała się ukrywać[11].
Gestapo aresztowało także dodatkowo kilkanaście osób z warszawskiego świata aktorskiego. Reżyserzy i dyrektorzy teatrów Stefan Jaracz i Leon Schiller oraz aktorzy Bronisław Dardziński, Tadeusz Kański i Zbigniew Sawan zostali wywiezieni do KL Auschwitz[11].
Andrzej K. Kunert relacjonuje, że według wspomnień powojennych Romana Niewiarowicza, na jego propozycję otrucia Syma, motywowaną obawą przed niemieckim odwetem, Komenda Główna ZWZ ponowiła rozkaz zastrzelenia, zaznaczając, że w tym wypadku właśnie chodzi o silny wstrząs dla społeczeństwa i danie dowodu, że polskie władze podziemne działają[7][2].