| In Bloom | ||
| okładka | ||
| Singel grupy Nirvana z albumu Nevermind | ||
| Wydany | 30 listopada 1992 | |
| Format | CD, kaseta, winyl | |
| Nagrywany | maj 1991 w Sound City w Van Nuys, Kalifornia | |
| Gatunek | grunge | |
| Długość | 4:14 | |
| Wytwórnia | DGC Records | |
| Produkcja | Butch Vig | |
| Singel po singlu | ||
| "Lithium" (1992) | "In Bloom" (1992) | "Puss/Oh, The Guilt" (1993) |
| Utwór po utworze | ||
| Nevermind | ||
| "Smells Like Teen Spirit" (#1) | "In Bloom" (#2) | "Come as You Are" (#3) |
In Bloom – singel zespołu Nirvana wydany 30 listopada 1992 za pośrednictwem DGC Records, ostatni singel promujący album Nevermind. Utwór został napisany przez lidera grupy Kurta Cobaina i zaadresowany jest do ludzi spoza społeczności muzycznego podziemia, którzy zdaniem Cobaina nie rozumieją przesłania zespołu.
Pierwszy teledysk do wczesnej wersji "In Bloom" został ukończony w 1990, jednak utwór został wydany dopiero po premierze albumu Nevermind (1991). Nowy teledysk parodiował występy muzyczne z lat 60. XX wieku.
Spis treści |
Po raz pierwszy Nirvana zagrała utwór dzień przed jego oficjalnym nagraniem. Basista Krist Novoselic stwierdził, że nagranie pierwotnie brzmiało jak "piosenka Bad Brains. Dopiero Kurt zmienił jej styl na bardziej popowy"[1]. Cobain udał się do swojego rodzinnego miasta i dopracował utwór, prezentując go Novoselicowi przez telefon[2]. Utwór został nagrany w kwietniu 1990 w Smart Studios w Madison, wyprodukował go Butch Vig. Grupa zamierzała umieścić nagrany materiał na swoim drugim albumie studyjnym, który miał być wydany za pośrednictwem niezależnej wytwórni płytowej Sub Pop[3]. Utwór pierwotnie posiadał refren, jednak Vig go usunął. Po zakończeniu procesu nagrywania utworu, jak powiedział Novoselic, Vig wyciął niepożądaną sekcję z taśmy za pomocą żyletki i wyrzucił do śmietnika[1]. Inne utwory oraz wersje demo "In Bloom" nagrane podczas sesji z Vigiem zostały wydane nieoficjalnie na kasecie i rozesłane do kilku wytwórni muzycznych[4].
Po podpisaniu kontraktu z DGC Records Nirvana rozpoczęła nagrywanie Nevermind w maju 1991. "In Bloom" była jedną z pierwszych piosenek, jakie grupa nagrała podczas sesji nagraniowych w Sound City Studios w Van Nuys, Kalifornia; Vig uznał, że grupa dopracuje wersję demo, jaką nagrała w Smart Studios[5]. Przygotowania do nagrania "In Bloom" oraz innych utworów nagranych w 1990 z Vigiem odbywały się w szybkim tempie; przyjęty do zespołu w 1990 perkusista Dave Grohl zastosowały beat perkusyjny wypracowany przez Chada Channinga, dodał jednak nieco siły i precyzji w procesie nagrywania[6]. Cobain śpiewał piosenkę stopniowo "mocniej" w trakcie procesu nagrywania, przez co Vig miał kłopoty z dostosowaniem poziomu głośności zwrotek i refrenu. Producent powiedział później, że wejściową głośność pozostawił "w locie" i liczył na to, że Cobain "nie zmieni trybu śpiewania zwrotek lub czegoś zupełnie innego" w trakcie nagrywania[7].
Cobain zdecydował nie dublować harmonijnej partii wokalowej w czasie sesji nagraniowej w Smart Studios, prawdopodobnie w związku z ograniczeniami czasowymi[8]. W czasie sesji do Nevermind partie harmonijne śpiewał Grohl. Perkusista początkowo miał problemy z utrzymaniem rytmu, w ostatecznym rozrachunku jednak spełnił oczekiwania Viga[9]. Vig zmuszony był niejednokrotnie przekonywać Cobaina, który był przeciwny kilku próbom tego samego elementu. Producent przekonał lidera grupy do dodania echa i powtórzenia wokalu słowami "John Lennon też to robił"[5]. Po zdublowaniu wokalu Cobaina, zdecydował się zdublować również harmonijną partię wokalową Grohla[5].
Podobnie jak wiele utworów Nirvany, "In Bloom" łączy ciche wersy w zwrotkach i głośne refreny. Cobain użył wzmacniacza gitarowego firmy Mesa Boogie do nagrania zwrotek, przełączając się na wzmacniacz Fender Bassman w czasie refrenów (co zasugerował Vig) dla uzyskania cięższego, dwutorowego dźwięku[7]. Partie instrumentalne Novoselica i Viga były nieskomplikowane; Grohl powiedział, że była to "niepisana zasada", by unikać niepotrzebnych dźwięków perkusji[5]. W trakcie refrenów Cobain i Grohl harmonizują swoje partie w czasie śpiewania wersów: "He's the one/Who likes all our pretty songs/And he likes to sing along/And he likes to shoot his gun/But he knows not what it means". Intro do utworu powtarza się na końcu każdego refrenu.
Tekst utworu zaadresowany jest do ludzi spoza sceny alternatywnej, którzy zaczęli uczęszczać na koncerty zespołu po wydaniu Bleach. Biograf zespołu Michael Azerrad napisał: "Tekst piosnki w wyśmienity sposób przemówił do rozumu publiczności i jeszcze zwiększył popularność grupy". Azerrad skomentował refren: "Prawdziwą ironią jest to, że refren jest tak chwytliwy, że miliony ludzi na całym świecie śpiewa go razem z Nirvaną"[10].
"In Bloom" został wydany jako czwarty singel z albumu Nevermind w listopadzie 1992. Singel został wydany oficjalnie jedynie w Wielkiej Brytanii, jedynie darmowe kopie promocyjne zostały wydane w Stanach Zjednoczonych. Edycja winylowa (7") i kasetowa zawierały koncertową wersję utworu "Polly" (jako strona B), zaś wersja na CD i 12-calowej płycie gramofonowej zawierała koncertową wersję utworu "Sliver"; obie piosenki zostały nagrane podczas koncertu 28 grudnia 1991[11]. Singel osiągnął 28. miejsce na liście UK Singles Chart[12]. Piosenka uplasowała się na 5. miejscu listy Mainstream Rock Tracks[13].
Biograf Nirvany Everett True napisał niepochlebny artykuł w magazynie Melody Maker oskarżając singel o żerowanie na sukcesie Nevermind. True napisał: "Whoop whoop bloody whoop. Wybaczcie mi, jeśli nie wyglądam na zbyt przejętego. Piosenka nadużyła mojej niepoprawnej łatwowierności. To jest jak dojenie ledwo dychającej (świętej) krowy, albo coś w tym rodzaju. Bardzo słabe koncertowe wykonania utworów 'Polly' i 'Sliver' nie ratują sytuacji"[14]. W 2004 utwór umieszczono na 407. miejscu listy 500 utworów wszech czasów wg magazynu Rolling Stone[15].
Nirvana nakręciła pierwszy teledysk dla "In Bloom" w 1990 na potrzeby filmu umieszczonego na kasecie VHS pt. Sub Pop Video Network Program (1991). Na teledysku umieszczono proces nagrywania piosenki w Smart Studios[11]. Teledysk przedstawia członków zespołu spacerujących po dolnym Manhattanie - na filmie umieszczone są takie obiekty jak South Street Seaport, Lower East Side i Wall Street. W trakcie nagrywania filmu Novoselic ogolił głowę na znak pokuty za słaby koncert, jaki Nirvana zagrała w Nowym Jorku. Incydent spowodował nieciągłość w fabule teledysku - w końcowych scenach basista ukazany jest dwukrotnie - raz z owłosioną głową, raz z ogoloną[16]. Wideo pojawiło się na kompilacji nigdy niewydanych utworów Nirvany, With the Lights Out (2004).
Druga wersja teledysku, stworzona w celu promowania wydanego w 1992 singla została wyreżyserowana przez Kevina Kerslake'a, który wcześniej zrealizował widea do utworów "Come as You Are" i "Lithium". Pierwotnym pomysłem Cobaina na teledysk była historia dziewczynki urodzonej w środowisku Ku Klux Klanu, która pewnego dnia zdaje sobie sprawę, jak okrutni są członkowie tej organizacji. Koncepcja wokalisty okazała się zbyt ambitna, więc Cobain postanowił sparodiować występy zespołów w programach telewizyjnych z początku lat 80., np. Ed Sullivan Show[17]. Humorystyczny wydźwięk teledysku spowodowany był tym, ze Cobain był "bardzo zmęczony i zdenerwowany tym, że ludzie biorą nas tak bardzo na poważnie... chciałem zrobić sobie jaja i pokazać, ze my też mamy poczucie humoru"[18]. Kerslake nagrał film za pomocy starej kamery kineskopowej, zespół zaś zaimprowizował utwór[17]. Teledysk zaczyna się od typowo programowego intra (zaczerpnięte z programu The People's Court), następnie Nirvana proszona jest na scenę przy aplauzie publiczności; nieustanny wrzask nastolatków jest słyszalny w każdym momencie teledysku. Członkowie grupy, których prowadzący program nazywa "całkowicie dobrymi i skromnymi facetami" występują ubrani w stylu The Beach Boys; Cobain nosi okulary powodujące zamglenie obrazu, Novoselic zaś jest krótko ostrzyżony (fryzura spodobała się muzykowi tak bardzo, że postanowił ją pozostawić)[19]. Pod koniec teledysku grupa niszczy wszystkie swoje instrumenty.
Nagrane zostały trzy wersje teledysku Kerslake'a. Cobain miał zamiar zastąpić pierwszą wersję wideo zmienionym ujęciem, w którym członkowie zespołu ubrani są w spódniczki zamiast w garnitury. Program 120 Minutes emitowany na antenie MTV, nalegał na przeprowadzenie premiery filmu, wokalista doszedł jednak do wniosku, że program nie przekaże w poprawny sposób szyderczości ukrytej w teledysku. Wyprodukowano nową wersję wideo będącą kompilację ujęć przedstawiających zespół zarówno w spódniczkach jak i garniturach. Oryginalna wersja teledysku nie została nigdy oficjalnie odtworzona w telewizji[20]. Film zdobył nagrodę MTV Video Music Awards w 1993 w kategorii Najlepszy Alternatywny Teledysk[21] oraz zajął 1. miejsce w zestawieniu gazety The Village Voice pt. Pazz & Jop (1992)[22].
Wszystkie utwory napisał Kurt Cobain.
| Lista (1992) | Pozycja |
|---|---|
| US Mainstream Rock[13] | 5 |
| Irlandia[23] | 7 |
| Szwecja[24] | 30 |
| Holandia[25] | 87 |
| UK Singles Chart[12] | 28 |
| ||||||||||||||||||||||||||