| Inwazja na Grenadę Zimna wojna | |||||||||||||||||
75 Pułk US Army Rangers podczas desantu nad Grenadą. | |||||||||||||||||
| Czas | 25 października 1983 - 15 grudnia 1983 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Grenada | ||||||||||||||||
| Terytorium | Ameryka Południowa | ||||||||||||||||
| Przyczyna | niestabilność polityczna Grenady | ||||||||||||||||
| Wynik | zwycięstwo Stanów Zjednoczonych | ||||||||||||||||
| |||||||||||||||||
Inwazja na Grenadę - operacja wojskowa armii Stanów Zjednoczonych dokonana 25 października 1983 siłami 7 300 żołnierzy na karaibskie państwo wyspiarskie Grenada. Interwencja wojskowa USA, Jamajki i kilku mniejszych państw karaibskich była wywołana wojskowym zamachem stanu na Grenadzie i obawą o życie amerykańskich studentów przebywających wówczas na wyspie. Ponadto rząd Stanów Zjednoczonych dążył do usunięcia lewicowego rządu i likwidacji kubańskich wpływów.
Spis treści |
Grenada uzyskała niepodległość w 1974. Już w pięć lat potem, 13 marca 1979, doszło do obalenia rządu Erica Gairy’ego - pierwszego premiera Grenady w historii wyspy. Zamach stanu został dokonany pod dowództwem Maurice’a Bishopa - lidera partii "New JEWEL Movement" ("NJM" albo "New Joint Endeavour for Welfare, Education and Liberation Movement"). Po objęciu władzy Bishop ustanowił nowy lewicowy rząd o orientacji marksistowskiej, który nawiązał bliską współpracę z Kubą oraz niektórymi państwami arabskimi. Pod rządami Bishopa Grenada rozpoczęła reformy ekonomiczno-społeczne głosząc rewolucyjny program oraz powołano ochotnicze formacje samoobrony terytorialnej. W 1979 w Point Salines rozpoczęto również we współpracy z Kubą budowę międzynarodowego lotniska mającego obsługiwać ruch turystyczny na wyspie. Według twierdzeń Pentagonu na podstawie rzekomo znalezionych dokumentów w trakcie inwazji lotnisko miało mieć militarny charakter. Podobno Kubańczycy planowali używać lotniska jako bazy przenoszącej zapasy dla ich oddziałów w Afryce, a Sowieci, jako przystanku paliwowego w drodze do Nikaragui. Ponadto w budowie miały brać udział również: Irak, Libia, Syria oraz Algieria. Nigdy nie udało się jednak potwierdzić tych danych służących potrzebie usprawiedliwienia inwazji.
W 1981 administracja Reagana poinformowała Bishopa, że jego powiązania z Kubą stanowią zagrożenie dla pokoju w regionie Karaibów. Rząd amerykański oskarżył Grenadę o budowanie ośrodków, które zapewniały wzrost znaczenia militarnego państw komunistycznych, a także o udział w transporcie broni dla partyzantów w Ameryce Środkowej.
Im bardziej stosunki Grenady ze Stanami Zjednoczonymi pogarszały się, tym owocniejsza stała się współpraca Bishopa z Kubą. Jednocześnie administracja Reagana starała się zdyskredytować lewicowy rząd Grenady zarzucając mu popadanie w zależność od ZSRR, co było zupełnie nieprawdziwe. Do takich informacji należało m.in. podanie w maju 1980, iż Sowieci otrzymają pozwolenie na lądowanie swoich samolotów zwiadowczych dalekiego zasięgu Tu-95 na nowym lotnisku, kiedy tylko zostanie wybudowane. W 1982 z kolei rozeszły się pogłoski, iż ZSRR podarowało Grenadzie długoterminowy kredyt finansowy na budowę stacji naziemnej, która miała być połączona z sowieckim satelitą komunikacyjnym. Wskutek tych oskarżeń administracja prezydenta Reagana nałożyła na Grenadę sankcje ekonomiczne.
W lecie 1983 "NJM" rozpadła się na dwie frakcje. Frakcja Bishopa była niezadowolona z dotychczasowych postępów i chciała nawiązania bliższych stosunków z Zachodem (głównie państwami europejskimi) przy zachowaniu lewicowej orientacji politycznej i przyjaznych stosunków z Kubą. Druga, której przewodził wicepremier – Bernard Coard, deklarowała zamiary przyspieszenia konwersji kraju w model komunistyczny. Frakcja Bishopa w przeciwieństwie do frakcji Coarda cieszyła się poparciem ludności, ale frakcja Coarda zdobyła większe wpływy w części armii; Kuba i ZSRR nie ingerowały w ten konflikt (aczkolwiek teoretycznie politycznie była im bliższa frakcja Coarda, to pragmatycznie preferowały raczej frakcję Bishopa z uwagi na jej poparcie wśród ludności).
Frakcja Coarda postanowiła postawić Kubę i ZSRR przed faktem dokonanym, co doprowadziło do wydarzeń z 13 października 1983, kiedy grupa ta w wyniku zamachu stanu przejęła władzę od Bishopa i umieściła go w areszcie. Jednakże brak poparcia ze strony Kuby (i ZSRR) dla tego działania spowodował, że Coard polecił uwolnić Bishopa. Bishop stanął na czele wielkiej demonstracji ludności w St. George's - stolicy Grenady; demonstranci domagali się rezygnacji Coarda. Wtedy na rozkaz Coarda doszło do zbrojnej interwencji części Ludowej Armii Rewolucyjnej (PRA), w wyniku której zastrzelonych zostało około 50 cywilów (kilkuset odniosło rany), a także został ponownie schwytany (i szybko rozstrzelany) Bishop (oraz kilkunastu jego zwolenników). Gubernator Generalny Grenady, reprezentujący Królową Brytyjską – Paul Scoon - został umieszczony w areszcie domowym. Ekipa Coarda ponownie zwróciła się o oficjalne poparcie do Kuby i ponownie uzyskała odmowę (Kubańczycy budujący lotnisko otrzymali polecenie całkowitej nieinterwencji). Wtedy rządząca ekipa zerwała wszelkie kontakty ze światem.
Organizacja Państw Wschodnich Karaibów (OECS) zaapelowała do Stanów Zjednoczonych, Barbados oraz Jamajki o pomoc wojskową. Ponadto na Grenadzie przebywało ponad 200 amerykańskich studentów, uczących na Uniwersytecie św. Jerzego. Departament Stanu USA poprosił o zezwolenie na ewakuację studentów i obcokrajowców. Odmowa ewakuacji ze strony junty, została uznana jako bezpośredni powód do podjęcia działań militarnych.
Operacja pod kryptonimem "Urgent Fury" rozpoczęła się 25 października 1983 o godzinie 5.00. Była to pierwsza poważna operacja armii amerykańskiej od czasu wojny wietnamskiej. W działaniach wzięło udział 7 000 żołnierzy Stanów Zjednoczonych (reprezentujących zarówno wojska lądowe, jak i piechotę morską) oraz kolejnych 300 w ramach OECS. Przeciwko sobie mieli:
Oddziały interwencyjne napotkały początkowo stosunkowo silny opór żołnierzy Ludowej Armii Rewolucyjnej i oddziałów kubańskich. Później jednak żołnierze grenadyjscy zaczęli coraz mniej chętnie walczyć, a Kubańczycy się poddali następnego dnia. Amerykanie przeprowadzili desant na stare oraz nowe lotnisko w Point Salines oraz uwolnili Gubernatora Generalnego Grenady – Paula Scoona. Około 19.00 na plażach wylądowali Marines z ciężkim sprzętem. Amerykańscy oficerowie nie dawali sobie rady ze świetnie znającymi teren niedużymi grupkami obrońców — błędem Amerykanów było „przesycenie” terenu walki zbyt dużą liczbą żołnierzy przez co nie mogli ich efektywnie użyć; innym błędem Amerykanów była zła wstępna struktura dowodzenia [4]. Przez całą noc aż do południa następnego dnia trwały walki z Kubańczykami oraz niedobitkami grenadyjskiej armii. Ludność Grenady początkowo odniosła się do interwencji obojętnie (oddziały paramilitarne nie podjeły walki w obronie znienawidzonego Coarda, podobnie walki nie podjęli ci żołnierze grenadyjscy, którzy popierali Bishopa), a później zaczęła współpracę z Amerykanami — coraz częściej zdarzały się przypadki wydawania im próbujących się ukrywać żołnierzy grenadyjskich popierających Coarda.
Bilans strat wynosi 19 zabitych oraz 116 rannych żołnierzy amerykańskich. Grenada straciła: 45 żołnierzy zabitych, co najmniej 24 zabitych cywilów i dalszych 358 rannych. Zginęło również 25 kubańskich wojskowych, 59 było rannych, natomiast 638 wzięto do niewoli.