Kremacja (łac. cremare – spalić) – forma pogrzebu zwłok zmarłego, polegająca na spaleniu ciała, znana i uznawana przez wiele religii.
Spis treści |
Nowoczesna kremacja przeprowadzana jest w piecu kremacyjnym – przynajmniej dwukomorowym, którego konstrukcja oparta jest na zasadzie wielokrotnej rekuperacji ciepła, tak usytuowanym i zorganizowanym urządzeniem wprowadzającym, aby rodzina i osoby bliskie miały możliwość, na swoje życzenie, bezpośrednio obserwować wprowadzenie zwłok.
Piec może być zasilany olejem opałowym, gazem ziemnym lub LPG, proces spalenia odbywa się w pełni automatycznie i nad jego przebiegiem, czasem trwania, związaną z nim emisją spalin czuwa zintegrowany komputer PLC – jedynie w starszych modelach operator steruje manualnie pracą pieca za pomocą panelu sterowniczego – nowe piece są wyposażone w ciekłokrystaliczny ekran dotykowy zamontowany bezpośrednio na piecu – dzięki czemu nie jest potrzebne dodatkowe centrum sterownicze dla pieca i filtrów spalin.
Spaliny z procesu kremacji przed wydostaniem się do środowiska są dopalane w specjalnej komorze i przez odpowiedni ceramiczny kanał spalinowy, w którym utrzymywana jest temperatura 850 °C i do którego dostarczane są właściwe proporcje tlenu. Tak dopalone spaliny są przekazywane do komina, lub opcjonalnie do odpowiednich filtrów.
Prochy osoby skremowanej po spaleniu są jeszcze rozdrabniane w odrębnym urządzeniu, przed umieszczeniem ich w urnie. W starszych piecach granulator był zintegrowany z piecem, jednak ze względu na bezpieczeństwo operatorów jak i ochronę środowiska, ustawodawcy wielu państw europejskich żądają rozdzielenia tych funkcji. Piec podczas przeprowadzenia kremacji zużywa do 12 kg oleju opałowego, lub 10 m³ gazu ziemnego.
W Europie nie są stosowane piece zasilane prądem elektrycznym, mimo iż pierwsze urządzenie tego typu w czasach nowożytnych wyprodukowane przez Siemens było elektryczne. Jest to spowodowane tym, że piece elektryczne są bardzo mało efektywne, a co za tym idzie czas trwania kremacji jest bardzo długi, ale przede wszystkim emitują do środowiska bardzo dużą ilość spalin.
Przyjęte jest rozgraniczenie terminów "kremacyjne" i "krematoryjne", sprowadzające się do tego, że mówiąc o akceptowanych w naszej kulturze urządzeniach służących do spopielania ciała ludzkiego, czyli takich, w których przeprowadzana była lub jest kremacja wyłącznie jednej osoby, używane jest pojęcie pieca lub urządzenia "kremacyjnego", w odróżnieniu od urządzeń lub pieców "krematoryjnych", stosowanych chociażby przez Niemców w czasie II wojny światowej, gdzie spalano zwłoki wielu osób równocześnie[potrzebne źródło].
Piecem krematoryjnym jest więc każdy piec, w którym możliwe jest równoczesne spalenie więcej niż jednych zwłok. Również współcześnie w niektórych krajach dopuszczalne jest stosowanie pieców krematoryjnych, gdzie ze względów ekonomicznych równocześnie spalane są ciała kilku osób umarłych – ze względów kulturowych jest to powszechnie akceptowane jedynie w niektórych krajach azjatyckich, wyjątkowo w Niemczech, ale w piecach o specjalnej trójkomorowej konstrukcji[potrzebne źródło].
Generalnie w Europie nie jest akceptowane wykorzystanie pieców krematoryjnych, ale również przepisy dotyczące ochrony środowiska nie pozwalają na montaż amerykańskich lub azjatyckich pieców krematoryjnych na terenie Europy – z wyjątkiem obszaru Polski, Ukrainy, Bułgarii i dwóch republik bałtyckich, gdzie kwestia ta nie została jeszcze uregulowana przez ustawodawcę. Głównym powodem jest brak w piecach krematoryjnych komory dopalającej - jako odrębnego przedziału, gdzie dopalane są jedynie spaliny, brak filtrów eliminujących emisję szkodliwych substancji oraz nieskuteczny pomiar zawartości tlenu w komorze spalania i emitowanych spalinach. Przyczyną, dla której właściciele krematoriów wyposażonych w piece krematoryjne wykonują dwie kremacje równocześnie, jest olbrzymie zapotrzebowanie na paliwo tych pieców oraz bardzo niska wydajność, powodująca, że kremacja trwa około trzech godzin. Zwiększone zużycie paliwa automatycznie przekłada się na zwiększoną emisję spalin, a niska wydajność energetyczna powoduje niewystarczające dopalenie spalin i szkodliwą emisję do środowiska[potrzebne źródło].
Rozsypywanie prochów zmarłych w Polsce jest nielegalne[1]. Według ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz. U. z 1959 r. Nr 11, poz. 62, z późn. zm.), zmarłego można pochować jedynie na cmentarzu, w katakumbach lub w szczególnych wypadkach, gdy zgon nastąpił podczas rejsu – zatopić w morzu, natomiast prochy osoby skremowanej mogą być pochowane na cmentarzu lub wsypane do morza. W 2005 r. przygotowywane były przynajmniej trzy projekty nowej ustawy o cmentarzach[2].
Obecnie nie jest dopuszczalne w Polsce rozsypywanie prochów osoby zmarłej, czy to na "polach pamięci" usytuowanych na cmentarzach, czy poza nimi, oraz przechowywanie urny z prochami w innym miejscu niż na cmentarzu (czy to w niszy urnowej, pochowanej w grobie urnowym, czy przypochowanej do tradycyjnego grobu).
Nie jest uregulowana jeszcze kwestia tworzenia biżuterii z prochów osoby zmarłej, jednak z formalnego punktu widzenia, zgodnie z polskim ustawodawstwem zwłoki ludzkie mogą być pogrzebane na cmentarzu, zatopione w morzu lub skremowane i pochowane na cmentarzu – jest to zamknięty katalog, który nie zawiera chociażby przetwarzania ich na syntetyczne kamienie szlachetne lub noszenia ich jako biżuterii.
Kremacja była powszechną forma pochówku w większości systemów wierzeń pierwotnych, etnicznych. W Europie pochówek ciałopalny był m.in. dominującym w okresie środkowolateńskim 300 l. p.n.e. do 100 l. p.n.e. (regionalnie do ok. 150 l. p.n.e.). Wśród pochówków ciałopalnych, w których zastosowano kremację można wyróżnić groby popielnicowe z pochowanymi spopielonymi szczątkami ludzkimi w urnie (glinianym naczyniu – popielnicy) i groby jamowe z bezpośrednio wsypanymi spopielonymi szczątkami do jamy grobowej[3].
W okresie przedchrześcijańskim zmarły odziany w najlepsze szaty, ozdabiany biżuterią, nierzadko wyposażany w różnego rodzaju przedmioty codziennego użytku (czasem nawet w broń), podlegał spaleniu na stosie. Prochy umieszczano w glinianych naczyniach (tzw. popielnicach) i zakopywano w grobach (zwykłych, płaskich lub kurhanach)[4]. Współcześnie, za tą formą pochówku opowiadają się słowiańskie, rodzimowiercze związki wyznaniowe, takie jak Rodzimy Kościół Polski.
Współczesny judaizm reformowany zgłasza niewielkie zastrzeżenia przeciwko kremacji. Natomiast ortodoksja wysuwa już dużo więcej argumentów przeciwko tej formie pochówku (m.in. kremacja jest pogańską praktyką, której judaizm zawsze się przeciwstawiał; kremacja narusza zakaz uszkodzenia zwłok w jakiejkolwiek formie). Ponadto dyskutuje się nad kwestią czy skremowane prochy można chować na żydowskich cmentarzach – ortodoksi się temu sprzeciwiają, liberałowie pozwalają, a niektóre gminy żydowskie (np: w Anglii) starają się łączyć oba podejścia i zezwalają na pochówek jeśli popioły zostaną złożone w trumnie.
Tradycyjnie chrześcijaństwo nie pochwalało kremacji zwłok z kilku powodów: 1) ciało było uważane za uświęcone przez przyjęcie sakramentów[5], 2) ciało stanowiło jedność z zamieszkującą je za życia duszą, 3) kremacja była praktyką rozpowszechnioną w religiach pogańskich, a więc odrzucaną, 4) Jezus został pochowany, a nie skremowany.
Tym niemniej, kremacja była niekiedy praktykowana w krajach chrześcijańskich już we wczesnym średniowieczu i to na masową skalę w sytuacjach „wyższej konieczności”, np. nagromadzenia dużej liczby zwłok z powodu wojny, zarazy lub klęski głodu. Zwłoki palono, aby uniknąć rozprzestrzeniania się morowego powietrza (tak określano zagrożenie chorobami).
W XVIII w. nasiliły się żądania ze strony racjonalistów, aby pozwolić na kremację. Spowodowało to tylko podkreślenie zakazu kremacji przez Kościół rzymskokatolicki.
W latach 60. XX w. nastąpiło złagodzenie tego zakazu. W instrukcji De cadaverum crematione Stolica Apostolska pozwoliła na kremację zwłok w wyjątkowych, uzasadnionych ważnymi okolicznościami wypadkach i pod warunkiem, że nie jest ona traktowana jako manifestacja braku wiary w zmartwychwstanie ciał zmarłych[6]. Instrukcja Kongregacji Nauki Wiary wyraźnie stwierdza, że w katolicyzmie odwieczny pobożny zwyczaj chowania ciał zmarłych powinien być podtrzymywany i że kremacja jest obca duchowi katolickiemu:
Chrześcijański pogrzeb ciała wyraża wiarę, że nie zostało ono przez śmierć ostatecznie zniszczone, lecz w przyszłości będzie ono wskrzeszone do życia, na wzór zmartwychwstałego ciała Chrystusa. Dlatego zwyczajna liturgia pogrzebu nie może być stosowana w przypadku chowaniu popiołów[8]. Stwierdziła to Kongregacja ds. Kultu Bożego w styczniu 1977 r.:
Mimo to, od 1997 pozwala się (za zgodą miejscowego biskupa) na odprawianie mszy pogrzebowej nad urną z prochami zmarłego. Współcześnie wiele cmentarzy katolickich posiada specjalnie wydzielone miejsca do pochówku urn z prochami (tzw. kolumbaria)[potrzebne źródło].
W październiku 2011 roku Konferencja Episkopatu Polski wydała zalecenie, aby obrzędy liturgiczne odbywały się nad trumną z ciałem. Spopielenie zwłok i pochowanie urny powinno odbyć dopiero po obrzędzach liturgicznych. Dopuszczalne są jednak odstępstwa od tej reguły – sprowdzenie prochów z zagranicy lub trudności w zebraniu rodziny na dwóch uroczystościach[10].
10 listopada 2011 roku Konferencja Episkopatu Polski wydała "List pasterski Episkopatu Polski o szacunku dla ciała zmarłego i obrzędach pogrzebu (w przypadku kremacji)" przeznaczony do odczytania 13 listopada 2011 roku. Biskupi w tym dokumencie zachęcają katolików do tradycyjnej formy pogrzebu, sprzeciwiają się rozsypywaniu prochów w miejscach pamięci oraz przechowywaniu urny z prochami w domu[11].
Prawosławie stanowczo zakazuje kremacji (którą uważa za znak niewiary w zmartwychwstanie), ale dopuszcza wyjątki od tej reguły np. zarządzenie władz państwowych lub masowa epidemia. Nie odprawia się żadnych obrzędów religijnych nad zwłokami skremowanymi.
Kościoły protestanckie zaakceptowały kremację znacznie wcześniej niż katolicyzm, ale nie zawsze jednomyślnie. Pierwsze krematoria w krajach protestanckich powstały w latach 70. XIX w., a w 1908 anglikańskie Opactwo Westminsterskie zarządziło przymusową kremację zwłok, grzebanych na swoim terenie[12]. Obecnie większość Kościołów protestanckich (szczególnie te liberalne) akceptuje kremację i nawet rozsypywanie prochów w specjalnych „ogrodach pamięci”.
Kremację stosują również Świadkowie Jehowy. Do przeciwników kremacji zaliczają się natomiast mormoni.
W świecie muzułmańskim nie dyskutuje się o spopielaniu zwłok, islam jest przeciwny kremacji, m.in. dlatego, że po niej ciała nie można ułożyć tak, by było zwrócone w kierunku Mekki, jak nakazuje tradycja.
Buddyzm traktuje spopielenie jako okazję do ukazania człowiekowi z całą wyrazistością przemijalności, nietrwałości i bezsubstancjalności egzystencji. Każda cielesna i duchowa egzystencja podlega przymusowi wędrówki w kręgu narodzin i śmierci. Świadomość tego pomaga człowiekowi nie przywiązywać się do rzeczy i okazywać współczucie wszystkim istotom.