Live Aid – Dwa równoległe koncerty rockowe, zorganizowane 13 lipca 1985 roku przez Boba Geldofa oraz Midge'a Ure'a w celu zebrania funduszy dla głodujących w Etiopii.
Głównymi miejscami spektaklu był stadion Wembley w Londynie (mieszczący 72 000 ludzi) oraz stadion JFK w Filadelfii (mieszczący około 90 000 ludzi). Występy były organizowane także między innymi w Melbourne oraz Moskwie. Był to jeden z najchętniej oglądanych programów w historii[potrzebne źródło]. Oszacowano, iż występy przez telewizję oglądało na żywo 1,5 miliarda ludzi ze 100 krajów[potrzebne źródło].
Występ zespołu Queen podczas Live Aid uznano za najlepszy rockowy koncert w historii[potrzebne źródło]. Jurorzy uznali trwający 20 minut występ Queen na stadionie Wembley za "niesamowity"[potrzebne źródło]. W uzasadnieniu werdyktu podkreślili, że wokalista Freddie Mercury doprowadził 72 tysiące widzów do klaskania w jednym tempie do rytmu utworu "Radio Ga Ga"[potrzebne źródło].
Spis treści |
Zespoły INXS i Men at Work wystąpiły w Melbourne, B.B. King w Hadze, a Cliff Richard w studio BBC, a ich występy transmitowano na żywo.
Niektórzy wykonawcy występowali solo i w duetach (np. Sting i Phil Collins, Madonna i Thompson Twins, Mick Jagger i Hall & Oates).
Fenomenem koncertów był Phil Collins, który wystąpił na obydwu koncertach, dokonując tego dzięki przelotowi Concordem. Oprócz występów solo towarzyszył także w występach Stingowi, Ericowi Claptonowi i Led Zeppelin.
Historyczne były występy nieistniejących w czasie koncertu zespołów Led Zeppelin (z Tonym Thompsonem z grupy Chic i Philem Collinsem na perkusji), Black Sabbath (w oryginalnym składzie) i Crosby, Stills, Nash and Young. Z kolei dla grupy Duran Duran był to ostatni występ w oryginalnym składzie do 2003 r.
W Europie koncert transmitowała BBC, w USA – ABC.
Logo przedsięwzięcia była gitara w kształcie kontynentu afrykańskiego.
Poszczególne występy zapowiadali m.in. Jack Nicholson i Chevy Chase.
Mimo zapowiedzi, na koncertach nie wystąpili np. Tears for Fears, Julian Lennon, Cat Stevens, Prince czy Deep Purple.