MMR (ang. Measles-Mumps-Rubella, łac. Vaccinum morbillorum, parotitidis et rubellae vivum, pol. Szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce żywa) – trójskładnikowa szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce wprowadzona do użytku po raz pierwszy w 1988 roku w Wielkiej Brytanii. W związku z tym, że Brytyjczycy zaobserwowali wzrost liczby zapaleń mózgu i opon mózgowych, który powiązano z zawartym w szczepionce szczepem wirusa świnki Urabe AM 9 wprowadzono szczepionkę drugiej generacji (MMR II) stosowaną do dziś. W Polsce dostępne są dwie szczepionki drugiej generacji typu MMR:[1]
Spis treści |
Szczepionka jest dwuskładnikowa. Zawiera fiolkę z proszkiem (0,7 ml) i fiolkę z rozpuszczalnikiem (0,7 ml) do sporządzania roztworu do wstrzykiwań podskórnych.
Fiolka z proszkiem zawiera:
Ponadto substancje pomocnicze:
Działania niepożądane, rzadko poważne, mogą pochodzić od każdego składnika szczepionki MMR. U 10% dzieci pojawia się gorączka, złe samopoczucie i wysypka po 5–21 dniach od pierwszego szczepienia; u 5% pojawia się przejściowy ból stawów[2]. Starsze kobiety są częściej zagrożone wystąpieniem u nich bólu stawów, ostrego zapalenia stawów, a nawet (rzadko) przewlekłego zapalenia stawów[3]. Anafilaksja jest niezwykle rzadką, ale bardzo groźną reakcją alergiczną na szczepionkę[4].
Liczba doniesień o zaburzeniach neurologicznych jest bardzo mała, ale istnieją dowody na związek pomiędzy postacią szczepionki MMR zawierającą szczep świnki Urabe i rzadkimi niepożądanymi przypadkami aseptycznego zapalenia opon mózgowych, będącego przejściową, łagodną postacią wirusowego zapalenia opon mózgowych[3][5]. Państwowa Służba Zdrowia Wielkiej Brytanii wstrzymała stosowanie szczepu świnki Urabe we wczesnych latach 90, z powodu przejściowej, łagodnej postaci wirusowego zapalenia opon mózgowych i przeszła na szczep świnki Jeryl Lynn[6]. Szczep świnki Urabe pozostał w użyciu w pewnej liczbie krajów; MMR ze szczepem świnki Urabe jest o wiele tańsza do wyprodukowania niż ze szczepem Jeryl Lynn, a ponadto szczep o większej skuteczności i o nieco większej liczbie łagodnych efektów ubocznych może mieć wciąż przewagę w zmniejszaniu częstości ogólnych skutków ubocznych[6].
Przegląd Cochrane Library ujawnił kilka problemów dotyczących jakości badań nad bezpieczeństwem szczepionki MMR. Autorzy przeglądu przedstawili wnioski, że należy przyjąć znormalizowane definicje działań niepożądanych. W streszczeniu analizy wnioskowano: "Projekt oraz sprawozdanie na temat wyników badań nad bezpieczeństwem szczepionki MMR, zarówno przed, jak i po wprowadzeniu na rynek, są w dużej mierze niewystarczające. Dowody na istnienie działań niepożądanych po szczepieniu MMR nie można oddzielić od jej roli w zapobieganiu docelowym chorobom.".
W Wielkiej Brytanii szczepionka MMR stała się tematem kontrowersji po opublikowaniu w roku 1998 artykułu przez Andrew Wakefielda na temat badań nad dwanaściorgiem dzieci, które miały objawy autyzmu oraz chorób jelit, w większości przypadków z początkiem objawów zaobserwowanym zaraz po podaniu szczepionki MMR. W 1998 roku na konferencji prasowej Wakefield zasugerował, że podanie trzech osobnych dawek szczepionki może być bezpieczniejsze niż podanie jednej dawki. Ta sugestia nie została jednak poparta artykułem, a w kilku kolejnych recenzowanych badaniach nie wykazano jakiegokolwiek związku między szczepionką a autyzmem[7]. Przyjmowanie szczepionki w formie trzech osobnych dawek nie zmniejsza ryzyka wystąpienia działań niepożądanych, a zwiększa szansę na zakażenie się dwoma chorobami przeciwko którym nie zaszczepiono się od razu. Eksperci do spraw zdrowia skrytykowali medialne doniesienia na temat związku MMR z autyzmem za wywołanie spadku liczby szczepień. W roku 2007 Wakefield był przesłuchiwany przez komisję dyscyplinarną General Medical Council, która postawiła mu zarzut tego, że jego badania były finansowane przez przemysł występujący przeciwko szczepionce MMR, oraz że ukrył ten fakt przed redaktorami The Lancet.
W styczniu 2010 The Lancet wycofał oryginalną pracę Wakefield'a, w której postulował on istnienie związku między szczepionką MMR a autyzmem. W maju 2010 dr Andrew Wakefield i jego były przełożony prof. John Walker-Smith zostali uznani przez General Medical Council za winnych nieuczciwości, nieetycznego postępowania i poddawania dzieci nieuzasadnionym, inwazyjnym badaniom klinicznym. Obaj zostali za karę usunięci z rejestru lekarzy[8]
W styczniu 2011 British Medical Journal opublikował dwa raporty autorstwa Briana Deera, przedstawiające szczegółowo wyniki dochodzeń autora w sprawie dr Wakefielda i jego badań nad szczepionka MMR. Opisują one procedury fałszowania danych użytych w oryginalnej pracy. Ujawniają też w jaki sposób Wakefield zamierzał wzbogacić się na nagłośnieniu tej sprawy, przez udziały w firmach które miały produkować alternatywne szczepionki i zestawy diagnostyczne[9].
W marcu 2012 Wysoki Trybunał w Londynie uznał prof. Johna Walker-Smitha za niewinnego, oddalając zarzuty postawione mu przez General Medical Council.[10]
Obecnie obowiązkowe są dwa szczepienia w wieku 13–14 miesięcy oraz w 10 roku życia. Szczepione są też nieszczepione wcześniej na różyczkę dziewczynki w wieku 11–12 lat[11].