Widget
Podziel się:

Miłość (chrześcijaństwo)


Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy miłości duchowej. Zobacz też: inne hasła o tej samej nazwie.
Serce Jezusa otoczone koroną z cierni – symbol miłości, która kocha także nieprzyjaciół (por. Mt 5,44). Witraż w kościele pw. NMP Matki Najmilszej, Naucalpan w Meksyku

Miłość /(łac.) caritas, amor, dilectio, (gr.) ἀγάπη (agape)/ – wewnętrzne, duchowe doświadczenie, będące podstawowym źródłem szczęścia człowieka[1]. Wypływa z miłości Boga, będąc darem darmo otrzymanym (por.Rz 5,5), i ma swoją kontynuację w miłości bliźniego – przede wszystkim braci w wierze, tworząc z nich wspólnotę, /(gr.) κοινωνία (koinonia)/ (por. 1J 1,3), czyli Kościół. Obejmuje także całą ludzkość, szczególnie biednych, chorych, uwięzionych, a także nieprzyjaciół (Por. Mt, 25,31-46; Mt 5,44). Dokonuje się w wolności i prawdzie – jest więc możliwa wyłącznie między osobami, poprzez wzajemne obdarowywanie się dobrem. W chrześcijaństwie miłość rozumiana jest przede wszystkim jako wlana cnota teologiczna.

Spis treści

[edytuj] Miłość Boga w Piśmie Świętym

[edytuj] Stary Testament

[edytuj] Patriarchowie

Adam i Ewa byli przepełnieni Bożą miłością (Rdz 1,26-31). Abraham wzięty od pogan został zaproszony podobnie jak Adam i Ewa do przyjaźni z Bogiem (Rdz 12-17). Ta przyjaźń między innymi objawiła się w tym że Bóg uczynił z Abrahama powiernika Jego sekretów. Stało się tak, ponieważ Abraham odpowiedział na wymagania Bożej miłości: to znaczy – na Jego wezwanie opuścił swoją ojczyznę. Do jeszcze intymniejszej więzi wezwał Bóg Abrahama, gdy dał mu polecenie złożenia w ofierze swojego jedynego umiłowanego syna a wraz z nim swojej ludzkiej miłości (Rdz 22, 1-19).

Ofiara z Izaaka opisana w Księdze Rodzaju 22, 1-19. Było to oczyszczenie miłości ojcowskiej Abrahama i próba jego miłości Boga. Mozaika (1883 r.), katedra w Chester w Wlk. Brytanii.

Patriarchę Mojżesza Bóg Jahwe również zaprosił do przyjaźni i jego miłość do Boga również przeszła liczne próby: i tak czytamy że cały jego lud znalazł się w stanie zagrożenia wskutek konfliktu, który to zaistniał pomiędzy świętością Boga a grzechem człowieka. Mojżesz staje przed wyborem opowiedzenia się za Bogiem, którego jest wysłannikiem, albo za ludem którego jest przedstawicielem (Wj 32,9-13). I jeżeli wytrwał w wierności, to tylko dlatego że od momentu swego powołania aż do śmierci czynił nieustannie postępy w zażyłości z Bogiem, postępując z Nim tak, jak ze swoim przyjacielem (Wj 33,11).Objawił więc mu Bóg swoją niezwykłą czułość i miłość, która nie tracąc nic ze swojej świętości jest miłosierdziem (Wj 34,6n).

[edytuj] Prorocy

Idąc dalej poprzez Stary Testament, dochodzimy do ksiąg prorockich. I tak odkrywamy w ich życiu, że prorocy byli powiernikami Boga, który ich osobiście kochał i wyłączał spośród innych ludzi. Ich powołanie niekiedy ich przygniatało, lecz także napełniało radością. To prorocy są świadkami dramatu miłości i Bożego gniewu (Am 3,2). W kolejnych księgach prorockich, takich jak Ozeasza, Ezechiela czy Jeremiasza, odczytujemy, z jednej strony, niewdzięczną, wiarołomną, zdradliwą i przewrotną postawę ludzi wobec wiernej, pełnej czułości i zazdrosnej o swoją chwałę miłości Boga. Z drugiej zaś, odkrywamy już rąbka owej niepojętej dla ludzkiego i anielskiego umysłu tajemnicy Bożego Miłosierdzia. Miłość ta silniejsza jest niż grzech, choćby wypadało podjąć cierpienie (Oz 11,8): przebacza i tworzy Izraelowi nowe serce, serce zdolne do miłowania (Oz 2,21n; Jer 31,3.20.22; Ez 16,60-63, 36,26n). Inne obrazy, takie jak np.: obraz Pasterza (Ez 34) albo winnicy (Iz 5; Ez 17,6-10) wyrażają tę samą miłość Boża i ten sam dramat. W Księdze Powtórzonego Prawa zredagowanej wówczas, gdy naród wybrany zdecydowanie zaczął przekładać kult idoli nad miłość Boga jedynego, miłość Boga do Izraela okazała się miłością niczym nie zasłużoną przez Izraela, całkowicie darmową, bezinteresowną (Pwt 7,7n), dlatego naród ten powinien „kochać Boga z całego serca” (6,5), poprzez akty adoracji i posłuszeństwa (Pwt 11,13;19,9). Izrael miał dokonać radykalnego wyboru, samozaparcia się, które wiele kosztowało (4,9-28; 30 ,15-20). Było to możliwe tylko wówczas, gdy sam Bóg przyjdzie aby dokonać obrzezania serca w Izraelu i uczynić je zdolnym do miłowania. (Pwt 30,6).

[edytuj] Po wygnaniu babilońskim

Po wygnaniu babilońskim Izrael, oczyszczony cierpieniem, stwierdza coraz wyraźniej, że współżycie z Bogiem to dialog miłości. Tak właśnie odczytano ponownie Pieśń nad pieśniami.

Po wygnaniu świadomość,że Bóg zwraca się do serca każdego człowieka z osobna jest jeszcze silniejsza. Okazuje się że Bóg kocha nie tylko społeczność jako taką (Pwt 4,7) lub jej przywódców (2 Sm 12,24) ale każdego Żyda, zwłaszcza sprawiedliwego, ubogiego i poniżonego (Psalm 113,5-9). I nawet zarysowuje się powoli idea, że oprócz Żydów miłość Jahwe dosięga także pogan, co więcej dotyka wszelkiego stworzenia (Mdr 11,23-26). Tak więc w przededniu przyjścia Chrystusa, pobożny Żyd (hbr. hasid: Ps 4,4;132,9.16) medytując nad Słowem Bożym, uświadamiał sobie, że jest kochany przez Boga, którego wychwala za Jego pełną miłosierdzia wierność względem przymierza (Ps 136; Jl 2,13) za Jego dobroć (Ps 34,9 ;100,5) i łaskę (Rdz 6,8; Iz 30,18). W zamian za to wyznaje on bezustannie swoją miłość do Boga (Ps 31,24; 73,25; 116,1) i do wszystkiego co pozostaje w związku z Nim: do Jego imienia, Prawa, Mądrości (Ps 34,13; 119,127; Iz 56,6; Syr 1,10; 4,14). Miłość ta musi często stawiać czoło złemu przykładowi (Ps 10; 40,14-17; 73; Syr 2,11-17); Opozycja tego rodzaju może się niekiedy skończyć nawet męczeństwem, jak to miało miejsce za czasów Machabeuszów (2 Mch 6-7).

[edytuj] Nowy Testament

W Nowym Testamencie miłość Boża wyraziła się w jednym fakcie: Jezus urodził się w Betlejem, dlatego, by jako Bóg i jako człowiek mógł na sobie doświadczyć owego dramatu dialogu miłości pomiędzy Bogiem a człowiekiem, którego szczytem był krzyż i śmierć, a owocem chwalebne zmartwychwstanie. Według większości chrześcijańskich wyznań miłość Boga względem ludzi objawiana w Nowym Testamencie jest tajemnicą Boga Trój-jedynego – Ojca i Syna i Ducha Świętego.

W Starym Przymierzu miłość Boga ukazywały liczne wydarzenia będące Jego inicjatywą, zaproszeniem do miłości – nie jeden raz niestety odrzucane przez człowieka. Bóg doznawał wówczas cierpienia miłości odrzuconej, w sposób bolesny dźwigał ludzkości ku górze po to, by ludzie mogli zostać wyniesieni na poziom Bożej miłości i posiąść łaskę kochania. Według większości wyznań chrześcijańskich w Nowym Testamencie Bóg odsłonił przed ludźmi jeszcze bardziej rąbka swojej Wszechmocnej i Wszechpotężnej miłości we Wcieleniu.

[edytuj] Miłość objawiona w Jezusie Chrystusie

Bóg Ojciec daje ludziom swojego Syna, aby w Nim pojednać ludzi i cały świat ze Sobą. Zainicjowane w ten sposób zostało nowe przymierze – dochodzi do trwałych zaślubin Boga-Oblubieńca z całą ludzkością. Hojność Boga, okazywana od samego zarania dziejów Izraela (Pwt 7,7n), osiąga swój punkt szczytowy. Przyjmując Jego Syna, człowiek nie może zachować się inaczej, jak tylko wyrzec się wszelkiej pychy i zarozumiałości, liczącej na własne zasługi: dar miłości, którym Bóg obdarzył człowieka, jest bowiem absolutnie darmo dany (Rz 5,6 n; Tt 3,5; 1 J 4 ,10 -19). Jest on przekazywany człowiekowi definitywnie, wykracza poza ziemską egzystencję Jezusa (Mt 28,20; J 14,18 n) i jest posunięty w swych rozmiarach aż do ostatecznych granic, bo zezwala na śmierć Syna, ażeby świat miał życie (Rz 5,8; 8,32) i żebyśmy byli synami Boga (1 J 3,1).

Jeżeli „Bóg tak umiłował świat, że wydał Syna swego Jednorodzonego” (J 3,19) to dlatego żeby ludzie mieli życie wieczne. Lecz samych siebie potępiają ci, którzy nie chcą wierzyć w Tego, co został posłany, i „ bardziej kochają ciemności niż światło” (J 3,19). Nie można uniknąć konieczności wyboru: albo miłość przez wiarę w Syna, albo gniew wskutek odrzucenia wiary (J 3,36).

Miłość doskonała objawiona w Jezusie – Jezus jest Bogiem, który przychodzi po to, by żyć miłością w pełni swego człowieczeństwa i gorąco wzywać do miłości. W osobie Jezusa człowiek kocha Boga i jest przez Niego kochany. Kochać Pana Jezusa to znaczy zachowywać w całości jego słowa (J 14,15 21.23) i kroczyć za Nim, wyrzekając się przy tym wszystkiego co sprzeciwia się Jego nauce. Od przyjścia Pana Jezusa na Świat zarysowuje się na przestrzeni całej Ewangelii (Łk 2,34) bardzo wyraźny przedział pomiędzy przyjmującymi a odrzucającymi tę miłość, wobec której nie można pozostać obojętnym (J 6,60 -71) Na krzyżu Bóg został w pełni uwielbiony (J 17,4) ; „ Człowiek Jezus” a z Nim cała ludzkość zasługują też od tego momentu na miłość Boga bez zastrzeżeń (J 10,17). Bóg i rodzaj ludzki osiągają zjednoczenie w miłości, zgodnie z modlitwą Pana Jezusa przed męką (J 17)

[edytuj] Miłość objawiona w Duchu Świętym

Jeśli Kalwaria jest miejscem doskonałej miłości, to sposób w jaki tam została objawiona miłość stanowi dowód najbardziej przekonujący na jej istnienie. Duch który stwarza w człowieku serce nowe, wylany w „Zielone Święta” (Dz 2,1-36) zgodnie z zapowiedzią Pana Jezusa (J 14,16nn) jest od tego momentu obecny w świecie przez Kościół (Ef 2,21 n) i naucza ludzi tego wszystkiego,co już powiedział Jezus, sprawiając, że mogą teraz zrozumieć poprzez poznanie prawdziwie religijne to, co stanowi wewnętrzną treść nauczania Pana Jezusa. Będąc lub nie świadkami życia Pana Jezusa, ludzie są teraz sobie równi, bez względu na czas i pochodzenie. Każdy człowiek potrzebuje Ducha Świętego, by mógł powiedzieć Ojcze (Rz 8,15) i oddać chwałę Chrystusowi (J 16,14). W ten sposób powstaje w nas miłość, od której nic już nie może nas oddzielić (Rz 8,35-39); ona tez przygotowuje nas na spotkanie z miłością pełną, kiedy to będziemy poznawali tak, jak zostaliśmy poznani (1 Kor 13,12).

[edytuj] Miłość Ojca

Bóg jest miłością (Deus Caritas Est). W dialogu miłości ze swym Panem, chrześcijanin zbliża się stopniowo do tajemnicy Boga samego. Bóg bowiem, nie od razu objawił Kim jest, Bóg mówi, nawołuje, działa, a człowiek tą właśnie drogą osiąga coraz to dokładniejsze Jego poznanie. Wydając własnego Syna, Bóg objawił się jako Ten, który przez miłość daje siebie samego (Rz 8,32). Prowadząc ze swym Ojcem ustawiczny dialog miłości absolutnej i objawiając w ten sposób, że Ojciec i On stanowią „jedno” od wieków (J 10,30) i że On jest Bogiem samym (J 1,1), Syn jedyny, bytujący w łonie Ojca objawił nam Boga, którego nikt nigdy nie widział.

Według większości wyznań chrześcijańskich ten Bóg to właśnie On sam i Jego Ojciec w jedności z Duchem Świętym. Spośród wszystkich słów ludzkich, razem z całym ich bogactwem i ograniczeniami, właśnie słowo miłość pozwala nam względnie najlepiej wejrzeć w tajemnicę Boga Trójcy. Jest to dar wzajemny i odwieczny Ojca, Syna i Ducha Świętego[2].

[edytuj] Miłość bliźniego w Piśmie Świętym

[edytuj] Stary Testament

Już w Starym Testamencie przykazanie miłości Boga zostało uzupełnione drugim przykazaniem: Będziesz miłował bliźniego Twego jak siebie samego (Kpł 19,18).

W najstarszych tekstach postawę obojętną lub wrogą wobec bliźnich uznawano za obrazę wyrządzoną Bogu samemu (Rdz 3,12). Prawo łączyło nakazy odnoszące się do stosunków międzyludzkich z wymaganiami, które dotyczą stosunków z Bogiem. Widzimy to w Dekalogu (Wj 20,12-17) czy w Kodeksie przymierza, który przepełniony jest nakazami troski o ubogich i poniżonych (Wj 22,20-26; Ml 3,5). Cała tradycja prorocka i sapiencjalna szły jednym torem: nie można się podobać Bogu nie szanując innych ludzi, zwłaszcza tych najbardziej opuszczonych, tych mniej „pociągających”. Nigdy nie sądzono, by można było kochać Pana Boga mając obojętny stosunek do ludzi. O jednym z królów judzkich, Bóg powiedział:

Quote-alpha.png
Wykonywał on Prawo i sprawiedliwość i dlatego zażywał pomyślności. Występował w obronie uciśnionego i ubogiego – wtedy powodziło mu się dobrze. Czy nie to znaczy znać Mnie? – wyrocznia Jahwe (Jer 22,15-16).

Niedługo przed przyjściem Chrystusa judaizm pogłębił naturę miłości braterskiej. Miłością bliźniego zaczęto obejmować przeciwnika-Żyda, a nawet nieprzyjaciela-poganina. Owa miłość rozszerzała swój zakres, stawała się coraz bardziej powszechna, chociaż Izrael nadal zachowywał swe centralne miejsce.

Kochaj pokój – mówił Hillel (przełom I w. p.n.e. i I w. n.e.) – wzdychaj do pokoju! Kochaj stworzenia, prowadź je do Prawa. Dochodzono też do odkrycia, że kochać – to znaczy przedłużać działanie Boże: Podobnie jak Święty – niech będzie za to błogosławiony – przyodziewa tych, którzy są nadzy, pociesza uciśnionych, grzebie umarłych, tak też i ty przyodziewaj nagich, nawiedzaj chorych itd. Od tego momentu łatwo już było powiązać ze sobą dwa przykazania miłości Boga i bliźniego. Dokona tego kiedyś uczony w Piśmie, który przyszedł do Jezusa (Łk 10,26 n). Jeżeli myśl żydowska stawiała miłość bliźniego na równi z innymi przykazaniami, to chrześcijański sposób patrzenia na świat tej miłości nadaje pozycję jak najbardziej centralną, a nawet jedyną.

[edytuj] Nowy Testament

Na przestrzeni całego Nowego Testamentu miłość bliźniego ukazywana jest w nierozłącznym powiązaniu z miłością Pana Boga. Obydwa przykazania stanowią szczyt i klucz zarazem do całego Prawa (Mk 12,28-33).

Miłując naszych braci, kochamy samego Pana (Mt 25,40), bo przecież wszyscy razem tworzymy jedno Ciało Chrystusa (Rz 12,5 -10; 1 Kor 12,12-27). Oto sposób, w jaki możemy odpowiadać na miłość, którą Bóg pierwszy nas umiłował (1 J 3,16; 4,19 n).Dzieło miłości Chrystusa wyraża się nadal w czynach Jego uczniów.

Przykazanie to, aczkolwiek stare, bo sięgające samych źródeł objawienia (1 J 2,7 n), jest jednak nowe: Jezus bowiem zapoczątkował przez swą ofiarę nową erę. Założył nową społeczność, zapowiadaną przez proroków i udzielił każdemu Ducha Świętego, który stworzył serca nowe. Jeżeli więc dwa przykazania są ze sobą powiązane, to dlatego że miłość Chrystusa wyraża się nadal poprzez miłość, którą uczniowie okazują sobie nawzajem.

Miłość jest darem. Miłość chrześcijańska jest przedstawiana, zwłaszcza przez synoptyków i Apostoła Pawła, jako odbicie miłości samego Boga, który powodowany dobrocią, wydał własnego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi – grzeszników, bez jakiejkolwiek zasługi z ich strony (Mk 10,45 ; Rz 5,6 nn). Jest to miłość powszechna, nie uznająca żadnych barier społecznych czy rasowych (Gal 3,28), nie mająca nikogo w pogardzie (Łk 14,13; 7 ,39; co więcej domaga się, by kochać nawet nieprzyjaciół (Mt 5,43-47; Łk 10,29-37). Miłość nie może się niczym zrażać: jej zewnętrzne przejawy sprowadzają się do przebaczenia bez końca (Mt 18,21 n; 6,12.14 n) do tego spontanicznego gestu względem przeciwników (Mt 5,23-26), do cierpliwości , do dobra, którym się odpłaca za zło (Rz 12,14-21; Ef 4,25 -5,2).

W małżeństwie owa miłość wyraża się w formie całkowitego oddania się na wzór oddania się Chrystusa w ofierze (Ef 5,25 -32). Dla wszystkich wreszcie miłość jest dwustronnym niewolnictwem (Gal 5,13), w którym człowiek, wspólnie z Chrystusem ukrzyżowanym, wyrzeka się siebie samego (Flp 2 ,1-11).

W „hymnie na cześć miłości” (1 Kor 13) św. Paweł ukazuje naturę i wielkość miłości. Nie zapominając bynajmniej o jej codziennych wymaganiach (13,4 nn), stwierdza, że bez miłości wszystko jest bezwartościowe (13,1 nn) a ona sama zaś jest pożyteczna we wszystkim. Kochając jak Bóg, jak Chrystus, wkraczamy naszym życiem w rzeczywistość Bożą i wieczną (13,8-13). Dzięki niej również został założony Kościół (1 Kor 8,1 ; Ef 4,16); dzięki niej człowiek staje się doskonały na dzień Pana (Flp 1,9 nn).

Miłość to zjednoczenie: św. Jan mówi o powszechnej i darmo nam danej miłości Boga (J 3,16; 15,16; 1 J 4,10), lecz jako bardziej wrażliwy na sprawę wspólnoty Ojca ze Synem w Duchu Świętym, uwydatnia następstwa tej wspólnoty dla wzajemnej miłości chrześcijan. Ich braterstwo powinno oznaczać wspólnotę całkowitą, taką która angażuje wszystkie możliwości miłowania i wiary. W obliczu świata, w którym nie może darzyć miłością królestwa złego (1 J 2,14 n; por. J 17,9), chrześcijanin ma kochać swych braci miłością wymagającą i konkretną (1 J 3 ,11-18), opartą na prawie wyrzeczenia się i śmierci, bez której to nie ma prawdziwego owocowania (J 12,24 n). Dzięki takiej miłości chrześcijanin trwa w zjednoczeniu z Bogiem (1 J 4,7-5,4). Taka też była ostatnia modlitwa Pana Jezusa : „ Aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i ja w nich” (J 17,26).

Przeżywana przez apostołów w świecie, do którego nie należą (17,11.15 n), ta miłość do braci jest świadectwem, umożliwiającym światu poznanie Jezusa jako Tego, który został posłany przez ojca (17,21): „ Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (13,35)[3].

[edytuj] Miłość w przesłaniach Małgorzaty Marii Alaqouqe

Począwszy od 27 grudnia 1673 roku, młoda francuska zakonnica Małgorzata Maria Alacoque, w sposób mistyczny spotykała Jezusa, który poprosił ją, by przypomniała Kościołowi o Jego miłości. W czasie jednego ze spotkań, Jezus powiedział do młodej wizytki z klasztoru w Paray-le-Monial:

Quote-alpha.png
Moje Boskie Serce przepełnione jest miłością ku ludziom, a zwłaszcza ku tobie, dlatego też biją z niego płomienie, by się przez ciebie ludziom objawić, i w skarby, na które ty patrzysz, ich zaopatrzyć, w skarby, na które składają się łaski konieczne do tego, by ludzi wybawić z przepaści zatracenia. Ciebie niegodną i nieuczoną wybrałem do wypełnienia moich zamiarów, aby jasną było rzeczą, że wszystko jest wyłącznie moim dziełem. Dlatego daj mi serce twoje! (I wziął Jezus serce Małgorzaty i oddał je jej rozpłomienione miłością ze słowami): Patrz ukochana, oto zadatek mojej miłości! Żar, który zapaliłem w twym sercu, nigdy nie zgaśnie...[4][5][6]

[edytuj] Miłość w refleksji współczesnej

Miłość jest największą z cnót teologalnych, jest najwyższym spośród darów Ducha Świętego i najwznioślejszą jakością życia chrześcijańskiego (por. 1 Kor 12,31 oraz 13,13). J. MacQuarrie zwrócił uwagę, że zdolność Jezusa Chrystusa do absolutnej miłości była objawieniem Jego bosko-ludzkiej natury. Tylko dzięki zjednoczeniu z boską naturą w osobie Chrystusa we Wcieleniu, natura człowieka mogła mieć taką zdolność miłowania. Cechą tej miłości jest w sensie ontologicznym pozwalanie-zaistnieć /(ang.) letting-be/ drugiej osobie. Jest to doskonalsze określenie miłości niż np. nazywanie jej siłą tworzącą związek, gdyż to ostatnie może mieć cechy egocentryczne. Według krytyki sposobu ujmowania miłości przez XIX w. teologa protestanckiego Friedricha Schleiermachera, którą przeprowadził Dietrich Bonhoeffer w swojej rozprawie doktorskiej (1927), uznawanie, że pierwszym celem miłości jest jednoczenie drugiej osoby ze sobą lub siebie z drugą osobą nie oddaje prawdziwie tajemnicy miłości. Miłość taka może mieć nawet destrukcyjny wpływ na prawdziwą wspólnotę[7][8].

Miłość jest cnotą wlaną, to znaczy jest darem łaski Bożej, jest udzielana człowiekowi darmo poprzez postawę wiary – człowiek nie ma jej z natury. Ten dar miłości Boga uzdalnia do wchodzenia w dziecięcą relację z Nim. Ludzka miłość jest udzielana i wspierana poprzez działanie Ducha Świętego, będącego zasadą wzajemnej wymiany miłości w Trójcy Świętej, a także doprowadzana przez Niego do pełnej doskonałości[9].

[edytuj] Rozwój miłości

Miłość ma charakter dynamiczny i w czasie ludzkiego życia może wzrastać aż do osiągnięcia pełni w Bogu lub zmniejszać się aż do całkowitej utraty; przyczyną zanikania miłości są grzechy powszednie, a jej utraty – grzech śmiertelny. Jezus Chrystus najpełniej odpowiedział w imieniu ludzkości na miłość Ojca i daje ludziom uczestnictwo w tej odpowiedzi. Obrazem tej relacji jest sprawowana Eucharystia[9].

Według J. MacQuarrie, miłość agape przeciwstawiana jest zazwyczaj miłości eros. Jeśli ta ostatnia jest zwrócona ku sobie, jest ego-centryczna – przeciwstawienie to jest zasadne. Ale cechą miłości-eros, nie zawężonej do sfery seksualnej, jest tęsknota za Bogiem, pragnienie, by być jak On. W tym dążeniu do Boga miłość-eros ma już w sobie ziarno miłości-agape, gdyż jeśli tęsknota poprzez działanie łaski Bożej zostanie zrealizowana, miłość która pragnie, przekształca się w miłość, która pozwala zaistnieć /(ang.) lets-be/[8]. Te refleksje protestanckiego teologa podjął w swej pierwszej encyklice Deus caritas est papież Benedykt XVI:

Quote-alpha.png
Natrafiliśmy na dwa fundamentalne słowa: eros jako określenie miłości « ziemskiej » i agape jako wyrażenie oznaczające miłość opartą na wierze i przez nią kształtowaną. Obydwa pojęcia są często przeciwstawiane jako miłość « wstępująca » i miłość « zstępująca ». Są także inne podobne klasyfikacje, jak na przykład rozróżnienie pomiędzy miłością posesywną i miłością ofiarną (amor concupiscentiae — amor benevolentiae), do którego czasami bywa dołączona jeszcze miłość interesowna.(...) W rzeczywistości eros i agape — miłość wstępująca i miłość zstępująca — nie dają się nigdy całkowicie oddzielić jedna od drugiej. Im bardziej obydwie, niewątpliwie w różnych wymiarach, znajdują właściwą jedność w jedynej rzeczywistości miłości, tym bardziej spełnia się prawdziwa natura miłości w ogóle.(n 7)[10]

K. Wojtyła wskazywał, że miłość teologalna może się objawić między mężczyzną i kobietą, gdy jest w niej element upodobania, które wiąże się z poznaniem umysłowym[11].

Przypisy

  1. Por. Charitas w: A Lexicon of St. Thomas Aquinas, s. 150.
  2. Por. C. Wiéner, Miłość, w: Słownik teologii biblijnej. s. 485-490. 
  3. Por. C. Wiéner, Miłość, w: Słownik teologii biblijnej. s. 490-491. 
  4. Święta Małgorzata Maria Alacoque – Oblubienica Serca Jezusowego. W: „Vox Domini" nr 5/97, str. 2-9 [on-line].
  5. Por.W. van Nieuwenhoff: Żywot św. Małgorzaty Marii Alacoque. E. Kosibowicz (przekład). Wyd. 2. Kraków: 1930. 
  6. Święta Małgorzata Maria. Warszawa: Wydawnictwo Sióstr Loretanek, 1976. 
  7. Zob. Sanctorum Communio (rozprawa doktorska). s. 123. 
  8. 8,0 8,1 Por. MacQuarrie J.: The Holy Spirit and Salvation. s. 310-312. 
  9. 9,0 9,1 Por. Miłość teologalna. W: Encyklopedia Katolicka. s. 1030-1031. 
  10. Zob. Encyklika "Deus caritas est". [dostęp 2011-04-14].
  11. Analiza metafizyczna miłości. 

[edytuj] Bibliografia

  • Charitas. W: A Lexicon of St. Thomas Aquinas based on the Summa Theologica and selected passages of his other works. R. I. Deferrari, M. I. Barry CDP, I. McGuiness OP (red.). Baltimore: Catholic University of America Press, 1948, s. 150-151. 
  • Bonhoeffer D.: Sanctorum Communio (rozprawa doktorska). 1927. ISBN 3-579-01871-X. 
  • Miłość teologalna. W: Encyklopedia Katolicka. T. XII. Lublin: 2008, s. 1030-1031. 
  • MacQuarrie J.: The Holy Spirit and Salvation. W: Tenże: Principles of Christian Theology. Wyd. 6. Londyn: SCM Press, 1986, s. 294-312. 
  • Tomasz z Akwinu: polski przekład STh II-IIae: Miłość q.23-46
  • Wojtyła K.: Analiza metafizyczna miłości. W: Tenże: Miłość i odpowiedzialność. 
  • Wiéner Claude, Miłość w: Słownik teologii biblijnej. X. Léon-Dufour (red.), K. Romaniuk (tłum. i oprac.). Wyd. 4. Poznań: Pallottinum, 1994, s. 485-491. ISBN 83-7014-224-9. 

[edytuj] Zobacz też


Zobacz więcej w serwisach WP

Odkrywcy.pl

Tekst udostępniany na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń.

Zobacz szczegółowe informacje o warunkach korzystania.

Zasady ochrony prywatności O Wikipedii Informacje prawne