| Układ urbanistyczny dzielnicy Nowa Huta | |
Centralna część Nowej Huty. Po lewej al. Solidarności i w tle Centrum Administracyjne HTS, pośrodku os. Centrum A, po prawej al. Jana Pawła II | |
| Państwo | |
| Miejscowość | Kraków |
| Architekt | Tadeusz Ptaszycki i inni |
| Rozpoczęcie budowy | 23 czerwca 1949 |
| Na mapach: | |
Nowa Huta – historyczna część obszaru Krakowa powstała w latach 1949–1990, zaprojektowana od podstaw. W latach 1949–1951 samodzielna jednostka osadnicza zlokalizowana na wschód od Krakowa, w założeniu mająca stać się[1] socjalistycznym miastem.
Historię budowy Nowej Huty dokumentuje muzeum Dzieje Nowej Huty, oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.
W 1950 gminę Mogiła włączono do Krakowa[2], w 1951 utworzono dzielnicę Nowa Huta[3]. W 1990 wprowadzono nowy podział administracyjny Krakowa i na obszarze dzielnicy Nowa Huta utworzono 5 dzielnic samorządowych: Dzielnica XIV Czyżyny, Dzielnica XV Mistrzejowice, Dzielnica XVI Bieńczyce, Dzielnica XVII Wzgórza Krzesławickie i Dzielnica XVIII Nowa Huta.
Liczba mieszkańców historycznego obszaru: ok. 220 tys. Powierzchnia: 110,7 km²
Najważniejszym zakładem przemysłowym Nowej Huty jest Kombinat Metalurgiczny ArcelorMittal Poland S.A. Oddział Kraków (do 2 października 2007 Mittal Steel Poland S.A. Oddział Kraków, wcześniej – do 14 stycznia 2005 Ispat Polska Stal S.A. Oddział Kraków, w latach 1990–2004 Huta im. Tadeusza Sendzimira a 1954–1990 im. Włodzimierza Lenina).
Potoczna nazwa Stara Huta czy też Stara Nowa Huta odnosi się do najstarszego fragmentu Nowej Huty. Ów obszar, przypominający kształtem rozpostarty wachlarz, łatwo rozpoznawalny na zdjęciach satelitarnych Krakowa ujęty jest: od strony zachodniej ulicą Bieńczycką i Kocmyrzowską, od strony północnej i wschodniej ulicą Bulwarową, od strony wschodniej ulicą Klasztorną i od południa Łąkami Nowohuckimi i Aleją Jana Pawła II. Aktualnie obszar wchodzi w skład Dzielnicy XVIII Nowa Huta. Najbardziej znanymi i charakterystycznymi miejscami tego, w zamierzeniu socjalistycznego miasta są Plac Centralny i Aleja Róż. Wyżej określony układ urbanistyczny został wpisany do rejestru zabytków Krakowa[4].
Decyzja o budowie Nowej Huty miała podłoże nie tylko ekonomiczne, ale i polityczne. Pobudki ekonomiczne leżały w idei tzw. planu sześcioletniego (1950-1955), który zakładał, że warunkiem „budowy podstaw socjalizmu” jest przede wszystkim gwałtowne uprzemysłowienie kraju. Rozwijano więc hutnictwo i przemysł maszynowy, które z kolei umożliwiały rozwój przemysłu zbrojeniowego, niezbędnego w przypadku wybuchu wojny.
Na przełomie 1946 i 1947 Józef Stalin złożył Bolesławowi Bierutowi „propozycję nie do odrzucenia”, czyli zlokalizowanie w Polsce wielkiego kombinatu hutniczego. Tak więc powołano specjalny oddział, który miał się zająć ustaleniem odpowiedniej lokalizacji, przy czym Rosjanie prowadzili również poszukiwania na własną rękę. Rozważano trzy możliwości: teren między Gliwicami a Pyskowicami (jednak tereny te należały kiedyś do Niemiec i obawiano się ich utraty podczas ewentualnego wybuchu wojny), drugim był teren koło Skawiny (ale wiatry zachodnie spychałyby zanieczyszczenia na Kraków). Ostatnią lokalizacją były okolice kopca Wandy. Pojawił się także pomysł umieszczenia Huty nad morzem u ujścia Wisły, ale słona woda nie nadawałaby się do zastosowania w hutnictwie. Ostateczna lokalizacja, zatwierdzona w dniu 1 lutego 1949, mówiła o okolicach Mogiły i Pleszowa. Były to obszary z żyznymi gruntami; tego typu inwestycje planuje się jednak na nieużytkach.
Koncepcja lokalizacji kombinatu w rejonie Krakowa zwyciężyła między innymi z powodów komunikacyjnych, ze względu na możliwość łatwego pozyskania węgla ze Śląska i rudy z Krzywego Rogu. Nie bez znaczenia było położenie nad Wisłą pozwalające na uzyskanie wody technologicznej i planowanie transportu rzecznego surowców i gotowych wyrobów – w związku z czym na krakowskich Kujawach powstał port rzeczny (ale nie został dokończony). Teren przeznaczony pod budowę miasta i kombinatu był praktycznie niezamieszkały (mapa[5]), płaski i nienarażony na wylanie Wisły. Bliskość dużego ośrodka, jakim jest Kraków, gwarantowała zaplecze kadrowe, mieszkaniowe i kulturowe.
Decyzję o budowie największego w Polsce kombinatu metalurgicznego podjęto 17 maja 1947 roku, gdy powołano Komisję do Spraw Budowy Nowej Huty przy Centralnym Zarządzie Przemysłu Hutniczego. Następną sprawą było wywłaszczanie chłopów z ich gospodarstw, które znajdowały się na niezwykle żyznych glebach. Domy, lasy i ziemie utraciło wielu ludzi, a wynagrodzenie za nią było niewyobrażalnie małe (5-10% wartości). Zwrócić należy jednak uwagę na fakt, że największe autochtoniczne skupiska osadnicze takie jak Bieńczyce, Krzesławice, Czyżyny i Mogiła pozostały nienaruszone[5] i zostały mistrzowsko wkomponowane w nowe miasto i dzielnice stanowiąc dziś wartościowe miejsca do życia. Straty poniesione przez autochtoniczną ludność pośrednio pokryte zostały przez pojawienie się w okolicy nowych miejsc pracy, edukacji, komunikacji, służby zdrowia i terenów rekreacyjnych. Wartość posiadłości rosła wraz z rozwojem dzielnicy. Dla zubożałej ludności Małopolski i okolic Krakowa, posiadającej rozdrobnione gospodarstwa, był to paradoksalnie swego rodzaju awans społeczny.
Zanim opracowano ogólny plan dla Nowej Huty, rozpisano konkurs, w wyniku którego 23 czerwca 1949 roku na terenie wsi Mogiła zaczęto wznosić pierwsze, niewielkie dwupiętrowe bloki mieszkalne bez parteru handlowo-usługowego, pokryte czterospadowymi dachami zaprojektowane przez Franciszka Adamskiego. Obok parafialnego cmentarza mogilskiego zaczęto stawiać pierwszy blok mieszkalny, to obecny blok nr 14 na Osiedlu Wandy. Nawiązywały one do budynków Mariensztatu. Początkowo na budowie pracowały dwie grupy, przez co realizacja postępowała szybko. Po rozpoczęciu wznoszenia osiedli Wandy i Na Skarpie, przystąpiono do budowy dalszych osiedli „zewnętrznych”: Teatralnego, Krakowiaków, Górali, Sportowego i Zielonego. Spowodowane to było przygotowaniem załogi do realizacji skomplikowanego planu zabudowy w centrum. Dyrektywa Komitetu Centralnego PZPR zakazująca stawiania spadzistych dachów (chodziło o ochronę lasów przetrzebionych przez Niemców w okresie okupacji) przyczynia się do łatwego rozpoznania, które domy wystawiono najwcześniej, gdyż późniejsze mają już płaskie dachy.
Wraz z rozpoczęciem wielkich robót ziemnych przystąpiono również do zakrojonych na szeroką skalę badań archeologicznych, których największa intensyfikacja przypada na l. 1949 - 1957. Wykopaliska prowadzono na terenie samego kombinatu i powstającego miasta oraz w następujących miejscowościach: Bieńczyce, Branice, Cło, Kościelniki, Krzesławice, Kujawy, Mogiła, Pleszów, Ruszcza, Wyciąże, Zesławice. Od 1949 r. opiekę nad wykopaliskami sprawowało Muzeum Archeologiczne w Krakowie, podlegające wówczas Polskiej Akademii Umiejętności. Na wiosnę 1951 r. Ministerstwo Kultury i Sztuki powołało Kierownictwo Prac Wykopaliskowych w Nowej Hucie, które przejęło całość działań badawczych i zabezpieczających. Siedzibą placówki był lokal w jednym z nowych domów w Nowej Hucie. Prace wykopaliskowe prowadzono bez względu na porę roku i warunki atmosferyczne; kontynuowano je nawet w nocy. W ich wyniku udało się dokonać wielu interesujących, a nawet rewelacyjnych odkryć, które dotyczyły okresu 5 tys. lat. Ujawniono ponad 30 miejsc ze śladami działalności człowieka i zgromadzono kilkadziesiąt tysięcy przedmiotów z gliny, kamienia, kości, krzemienia, metali kolorowych, rogu i żelaza[6].
Kombinat i nowe osiedla powstały na terenie liczącym 76,42 km². Budowa zaplecza mieszkaniowego miała wyprzedzić powstanie kombinatu o dwa lata. Postanowiono przystąpić do budowy nie czekając na projekty architektoniczne. Generalnym projektantem Nowej Huty mianowano w 1949 roku Tadeusza Ptaszyckiego. Fakt, że plan pojawił się długo po rozpoczęciu budowy wielu budynków, spotęgował liczne komplikacje. Dość późno, bo w 1950 roku opracowano założenia programowe dla miasta.
W maju 1952 ukończono projekt centralnej części miasta. Wiadomość o planie generalnym przygotowanym przez Tadeusza Ptaszyckiego ukazała się w „Architekcie” jednocześnie z nekrologiem Józefa Stalina (plac Centralny nazwano jego imieniem). Zaprojektowano budynki mieszkalne mierzące do ośmiu kondygnacji, przy czym najniższe dwie przeznaczono na cele handlowo–usługowe. Budownictwo administracyjne mieszczące siedziby partii, związki zawodowe i organizacje społeczne miało się koncentrować wokół placu Ratuszowego, a budynek Ratusza przewidywano dla siedziby Dzielnicowej Rady Narodowej. Przy placu Centralnym zogniskowano życie kulturalne, a w środkowej jego części projektowano monument (podobny do monumentu Waszyngtona) mający podkreślać charakter miasta i więź z kombinatem. W Domu Kultury, który zamykał plac od południa, planowano umieszczenie biblioteki, sali teatralnej, świetlicy, księgarni i restauracji. Dom Kultury i wkomponowana weń podwójna kolumnada stanowiły wejście na teren planowanego w miejscu dzisiejszych Łąk Nowohuckich ogromnego zalewu rekreacyjnego. Dużą wagę przywiązywano do urządzeń sportowych.
Arterie wyznaczają najważniejsze kierunki miasta: „oś huty”, dzisiejsza Aleja Solidarności jest „osią pracy”, „oś śródmieścia”, czyli Aleja Róż łączyć miała Plac Centralny z placem Ratuszowym. Dalszy, północny odcinek dzisiejszej Alei Róż stanowi promenadę spacerową. Pozostałe osie miały pełnić funkcję komunikacyjną łączącą centrum z peryferyjnymi osiedlami i Starym Krakowem. W listopadzie 1953 nadano nazwy najważniejszym arteriom: Lenina (dzisiejsza aleja Solidarności), Przodowników Pracy, Planu 6-letniego(dzisiejsza aleja Jana Pawła II), Rewolucji Październikowej (dzisiejsza aleja Andersa).
U progu lat 50. powstało techniczne i przemysłowe zaplecze placu budowy (zakłady betoniarskie, ceramiczne, drogi, kolej). Kończące się zapasy cegły rozbiórkowej z Wrocławia wymusiły uprzemysłowienie budownictwa. Nową Hutę włączono do Krakowa jako jego dzielnicę, a ilość jej mieszkańców osiągnęła zamierzoną liczbę 21,2% mieszkańców Krakowa. W 1960 obliczono, że w ciągu dziesięciu lat wybudowano 50 tysięcy izb mieszkalnych w 18 tysiącach mieszkań, 90 kilometrów ulic o trwałych nawierzchniach, 550 kilometrów sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i cieplnej, 15 budynków szkolnych, szpital na 840 łóżek.
Budowa nowego miasta spowodowała osiedlanie się w nim w dużej mierze mieszkańców wsi, którzy przyjechali tu w nadziei na wyższe zarobki. Większość z nich nie miała pojęcia o życiu w mieście, dlatego też zdarzyły się przypadki hodowli drobiu czy świń w łazienkach lub spacerowania w szlafroku i papilotach po osiedlu. Cyganie zmuszani do osiedlenia na osiedlach Willowym i Wandy i pracowania na rzecz Huty rozpalali w mieszkaniach ogniska. Nową społeczność budowała między innymi biedota ze wsi i kryminaliści przymusowo ściągnięci na plac budowy. Związki robotników ze starym miastem były słabe i dodatkowo, początkowo utrudnione przez złą komunikację, przez co ograniczały się jedynie do niedzielnych wyjazdów na mszę świętą czy na spacery, połączone często ze zwiedzaniem Wawelu. Kobiety jeździły na zakupy do Krakowa, chociaż Nowa Huta była znacznie lepiej zaopatrzona. Istniało paradoksalne przeświadczenie, że w mieście można kupić więcej.
Wzmożona industrializacja związana z planem sześcioletnim przebiegała mając w tle stalinowski terror oraz ascetyzm materialny narzucony obywatelom. Zaowocowała eksplozją przestępczości na gruncie chaosu i zerwania więzi społecznych, jakie niosła wymuszona „barakowa” urbanizacja wczesnego okresu. Były to zjawiska powszechne w całej Polsce, ale początkowe lata budowy pierwszego pomnika socjalizmu jakim była Nowa Huta stały się symbolem dewiacji i patologii całego tamtego okresu. Z raportów wynikało, że w pierwszych latach budowy Nowej Huty panowała ciasnota, panoszyli się dzicy lokatorzy, postępowała dewastacja mienia, dochodziło do zaniedbań w służbie zdrowia, kwitła prostytucja i pijaństwo, korupcja i kradzieże towarzyszyły nowym inwestycjom, a ludzie nie stawiali się do pracy.
Centrum Nowej Huty zabudowane jest, w głównej mierze, bardzo jednorodnie i harmonijnie i pomimo zmieniających się planów utrzymana została nadrzędna koncepcja głównego projektanta Tadeusza Ptaszyckiego. Projekt łączy w sobie najważniejsze cechy miasta idealnego i miasta ogrodu. Plac Centralny, pobliskie osiedla, budynki C.A.H.T.S., a także obiekty kulturalne nawiązują swoją architekturą i urbanistyką do renesansu, baroku, klasycyzmu a także modernizmu. Wokół Placu Centralnego budynki osiągają stałą wysokość 4, 5 kondygnacji. Wysokość zabudowy maleje w miarę oddalania się od serca dzielnicy. Na peryferyjnym os. Sportowym spotykamy już 1 piętrowe, czterorodzinne domy.
Pod względem stylistycznym architektura „staromiejskiego” zespołu Nowej Huty jest bardzo zróżnicowana i odpowiada charakterowi poszczególnych kwartałów i osiedli. Ciągi zwartej zabudowy placu Centralnego i najbliższe mu odcinki alei Andersa i Solidarności odwołują się wprost do postulatów architektury socrealistycznej. Pomiędzy zabudowaniami Centrum a prostymi domkami osiedli peryferyjnych wybudowano trzykondygnacyjne bloki o prostych bryłach, o niewiele różniącym się standardzie mieszkań. Ówczesne komentarze podkreślają, że zabudowa Nowej Huty nawiązuje do architektury Krakowa i stanowi pomost pomiędzy starym grodem a wielkim przemysłem.
Zgodnie z założeniami Tadeusza Ptaszyckiego zaplanowano miasto na 100 tys. mieszkańców. Ów obszar zamyka się w trójkącie równoramiennym utworzonym przez al. Jana Pawła II oraz ulice: Bieńczycką, Kocmyrzowską, Bulwarową. Od południowego wschodu przylegają do zespołu osiedla Na Skarpie i Młodości. Niektóre arterie mają genezę w traktach historycznych: kocmyrzowskiego, szosy sandomierskiej z zachowanym częściowo starym drzewostanem czy dawnej drogi wiejskiej. Dzielnicę mieszkaniową oddziela od kombinatu pas terenów rekreacyjno–sportowych o szerokości 1,2 km. W ideologii rządzącej urbanistyką socrealistyczną przypisywano szczególne znaczenie placom centralnym i wielkim arteriom, które miały się stawać swoistą sceną dla manifestacji politycznych. Powstał promienisty układ komunikacyjny odwołujący się do koncepcji Haussmana, anglosaskich tradycji „jednostki sąsiedzkiej” czy też miasta–ogrodu. Zasadnicze sektory z centrami dzielnicowymi liczą po 15 tys. mieszkańców i dzielą się na subjednostki (po 5 tys.), których ośrodkami są szkoły.
Cały układ opiera się na centrum miejskim, czyli ściśle symetrycznej przestrzeni placu Centralnego. Tu mają swój początek cztery arterie. Oprócz al. Jana Pawła II są to: al. Andersa wiodąca w stronę Bieńczyc, al. Solidarności prowadząca do Huty w kierunku północno-wschodnim. Oś centralna, szeroka na 50 metrów aleja Róż, która jako jedyna nie została zaopatrzona w torowisko tramwajowe, wiedzie na północ i kończy się bramą stadionu K.S. Wanda. Szerokie trawniki i szpalery drzew oddzielają jezdnie od pierzei budynków. Szkielet, który tworzą główne ciągi komunikacyjne, załamuje się w układzie ulic poszczególnych sektorów. Ulice mające swój początek w sektorze D nie znajdują prostej kontynuacji w sektorze A. Układ jest symetryczny tylko do pewnego stopnia, co łatwo zaobserwować na aktualnych mapach dzielnicy.
Sektory dzielą się na osiedla liczące od dwóch do pięciu tysięcy mieszkańców. Każdy z nich tworzy odrębną całość wyposażoną w szkołę, żłobek, przedszkole i punkty handlowo-usługowe. Struktura przestrzenna została usystematyzowana pod względem wysokościowym. Osiedla peryferyjne otaczające zespół wypełnione są niskimi, wolno stojącymi budynkami (osiedla Wandy, Willowe, Krakowiaków, Sportowe). Kubatura obiektów zwiększa się w miarę zbliżania się do okolic monumentalnego placu Centralnego.
Najpóźniej powstałą częścią jest sektor D (projekt: B. Skrzybalski, T. Rembiesa) którego budowa rozpoczęła się w październiku 1956. Realizacje z tego czasu, choć zerwały ze sztywnymi ramami socrealistycznego kształtowania miasta, nawiązywały do pierwotnego układu koncentryczno–promienistego, stanowiąc tym samym jego swoistą kontynuację. Porzucono zabudowę ciągłą na korzyść modernistycznej, swobodnej i rozproszonej, aczkolwiek obrzeża osiedla Handlowego nawiązują do zwartych pierzei placu Centralnego. Przeważa tutaj niska zabudowa, co spowodowane było bliskością lotniska w Czyżynach. Wyjątek stanowią dwa punktowce Janusza Ingardena oraz charakterystyczny blok mieszkalny połączony z pawilonem na osiedlu Centrum D Stanisława Golonki. Kolejne osiedla zaczęły powstawać w związku z podjęciem decyzji o rozbudowie Huty w latach 1959–1966.
Na szczególną uwagę zasługuje neoklasycystyczna architektura budynków zlokalizowanych przy placu Centralnym zaprojektowana przez Ingardenów. Charakterystyczny podział kompozycyjny opiera się na trzyczęściowym podziale elewacji, flankowaniu brył płytkimi ryzalitami, boniowaniu części cokołowej i zastosowaniu podcieni w blokach bezpośrednio przylegających do placu. Wg Macieja Mieziana, historyka sztuki i miłośnika dzielnicy, Centrum Administracyjne kombinatu metalurgicznego to nowohucki Pałac Dożów i Watykan razem wzięte. „Staromiejski” zespół Nowej Huty jest ciekawy, bo niedokończony. Brak ten widać szczególnie w części centralnej. Od realizacji pełnego programu odstąpiono około [1955] roku w związku ze zmianą statusu administracyjnego Nowej Huty i ograniczeniami finansowymi. Nie wybudowano ratusza zaopatrzonego w wysoką attykę, mocno zaakcentowany portal oraz rozłożyste schody lustrzane i monumentalną wieżę. Jednym z powodów odstąpienia od tego planu było wciąż działające lotnisko w Czyżynach. Dom Kultury, z którego budowy zrezygnowano już około 1955, miał posiadać dwukondygnacyjne kolumnady i domykać od południa Plac Centralny stanowiąc jednocześnie otwarcie na ogromny zalew planowany w miejscu dzisiejszych Łąk Nowohuckich. W środkowej części Placu Centralnego nie powstał wielki obelisk, który miał być widoczny z każdego miejsca Nowej Huty. Zaniechano dekorowania budynków (rzeźbami i płaskorzeźbami), a projektowane kamienne okładziny elewacji budynków położonych dalej od centrum zostały w realizacji zastąpione prowizorycznymi wyprawami tynkowymi, uzupełnionymi elementami ze sztucznego kamienia lub tynku. Na szczególną uwagę zasługuje specjalnie projektowany detal wyposażenia kin, szkół, przedszkoli, żłobków czy niektórych sklepów, które odznacza wyjątkowa jakość wykonania oraz zaskakująca różnorodność. Jednymi z najciekawszych nowohuckich obiektów są bramy stylizowane na starożytne łuki triumfalne. Z wielką dbałością potraktowano obiekty małej architektury oraz nawierzchnie ulic, które były brukowane granitem, kamieniem oraz specjalną cegłą. Adam Ważyk napisał krótko: „patos pod rękę z tandetą”.
Architektura sakralna pojawiła się dość późno. Wybudowano kościół Matki Boskiej Częstochowskiej na osiedlu Szklane Domy. W 1998 prof. Witold Cęckiewicz zaprojektował kościół Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Od tego samego roku postępuje budowa kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa na os. Teatralnym. Oba budynki sakralne należą do Kościoła Rzymskokatolickiego. Prócz parafii rzymskokatolickich na terenie Nowej Huty działalność duszpasterską prowadzi także Kościół Zielonoświątkowy, protestancka wspólnota o charakterze ewangelicznym. Nie posiada ona jednak własnego obiektu sakralnego.
Zespół starej Nowej Huty nie oparł się ingerencjom urbanistycznym w latach 70. i 80. Do pomyłek w skali urbanistycznej Waldemar Komorowski zalicza dziesięciopiętrowy blok z wielkiej płyty, którym „dogęszczono” osiedle Handlowe oraz siedziba Nowohuckiego Centrum Kultury, których autorstwa nie udało się ustalić. Do błędów należy również zamknięcie al. Róż przypadkowo zakomponowanym osiedlem domków jednorodzinnych.
Osiedle Centrum E znajdujące się w pobliżu Placu Centralnego, które powstało w latach 1988-1995 według projektu Romualda Loeglera pod względem kolorystyki, stylu oraz kubatury, stanowczo odbiega od socrealistycznego charakteru zabudowy okolic Placu Centralnego.
Orzeczeniem[4] Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dnia 30.12.2004r. do rejestru zabytków miasta Krakowa pod numerem rejestru A-1132 wpisany został układ urbanistyczny dzielnicy Nowa Huta w Krakowie, jako dobro kultury i reprezentatywny przykład urbanistyki socrealizmu w Polsce.
Przedmiotem ochrony jest układ urbanistyczny, czyli rozplanowanie ulic, placów, zieleńców, usytuowanie, bryły i gabaryty budowli, wystrój wnętrz architektoniczno-krajobrazowych, zieleń komponowana. Wpisem do rejestru zabytków obejmuje się również oś widokowo – komunikacyjną Alei Solidarności do Centrum Administracyjnego Huty im. T. Sendzimira z dwoma budynkami Centrum Administracyjnego oraz placem, jako elementami zamykającymi kompozycję. Granice zabytku wykreślono na mapie stanowiącej integralną część niniejszej decyzji.
Z uzasadnieniem można zapoznać się na stronach biuletynu informacji publicznej miasta Krakowa, gdzie dostępna jest również mapa[4].
Poprzez lata PRL, praktycznie od czasów planu sześcioletniego aż po dzień dzisiejszy „starówka” Nowej Huty ulega stopniowej degradacji.
Aleja Róż, niegdyś zaprojektowana jako ogród pełen kwiatów, będąca chlubą dzielnicy, kilkakrotnie zmieniła swoje oblicze, by obecnie stać się kamiennym placem, protezą stworzoną w zamian za niezrealizowany Plac Ratuszowy. Budynki ścisłego centrum straciły zwieńczenie w postaci tralkowych balustrad, a stylowe latarnie z kandelabrami stojące w okolicy zostały zastąpione przez teraźniejszą ich wariację. Ulice i place niegdyś pokryte szlachetnym brukiem granitowym i cegłą klinkierową zostały wyasfaltowane, a nierzadko pokrywa je współczesna kostka betonowa. Elewacje „kamienic” stojących przy Placu Centralnym nigdy dotąd nie zostały odnowione, podobnie zresztą jak większość budynków Starej NH. Południowa część Placu Centralnego do dnia dzisiejszego nie została zagospodarowana. Układ urbanistyczny Nowej Huty doczekał się wpisu do rejestru zabytków oraz studium kolorystycznego dla znajdujących się w nim obiektów. Mimo tego nie są wyjątkiem sytuacje, w których budynki remontowane są według uznania wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni. Pod dociepleniem znikają szlachetne, różnorodne wyprawy tynkarskie i ciekawe detale architektoniczne – te ostatnie tu i ówdzie odtwarzane w styropianie bez zachowania oryginalnych proporcji. To wszystko odbywa się mimo tego, że w innych, siostrzanych, socrealistycznych dzielnicach miast podchodzi się ze znacznie większym szacunkiem do zabudowy z tego okresu. Przykładem jest osiedle A w Tychach[7] gdzie zdecydowano się nie docieplać budynków, ponieważ ich grube, ceglane mury nie wymagają tego typu zabiegów. Mimo studium kolorystycznego budynki Nowej Huty przyjmują nierzadko barwy, jakich nigdy przedtem nie miały w oryginale. Budynki, które były białe lub popielate, stają się np. zupełnie żółte, malowane na najbardziej pospolity aktualnie kolor. Detal budynków optycznie zanika pokryty wraz z całą ścianą jednym odcieniem danego koloru, a sporadyczne przypadki cieniowania elementów wystroju elewacji rodzą apetyt na więcej. Kino Świt, niegdyś chluba dzielnicy, dziś zmaga się z nadmiarem płacht reklamowych spowijających ten obiekt.
Nie bez znaczenia dla kondycji dzielnicy jest czynnik ludzki. Nowa Huta jest obecnie dzielnicą starych ludzi. Brak znaczącej, lokalnej siły opiniotwórczej, wyższych uczelni i młodych, wykształconych ludzi nie służy procesowi wychodzenia dzielnicy z industrialistycznego cienia, a nawet sprzyja podtrzymywaniu stereotypów i tworzeniu nowych. Powstaje efekt pętli skutkujący pogłębiającą się stagnacją, brakiem inwestycji oraz niezadowalającym stopniem handlu i usług z tzw. „wyrafinowanej półki”, które to tworzą klimat i podkreślają charakter centrów miast, a jednocześnie są magnesem przyciągającym do nich ludzi.
W związku z kontrowersjami wokół budowy socjalistycznego miasta u boku Krakowa oraz z powodu propagandy antysocjalistycznej powstało wiele mitów o Nowej Hucie.
Nową Hutę obarczano winą za zły stan powietrza w Starym Krakowie, za poszarzałe kamienice, brudny śnieg. Winę za taki stan rzeczy ponosi jednak nie Kombinat Metalurgiczny, lecz system grzewczy stosowany głównie przez mieszkańców starej części Krakowa. 60% związków powodujących zanieczyszczenie powietrza[8] w Krakowie powstaje w prywatnych kotłach centralnego ogrzewania, w których spala się materiały różnego pochodzenia, w tym śmieci i węgiel. Przemysł jedynie w 10% odpowiada za zły stan powietrza w mieście. W 30% odpowiedzialny za zanieczyszczenia jest ruch samochodowy. Nowa Huta ze swoim łatwo przewietrzanym układem urbanistycznym, mnogością zieleni i faktem, że niemal w całości ogrzewana jest z elektrociepłowni, wpływa na poprawę stanu powietrza w Krakowie. Z róży wiatrów sporządzonej dla Krakowa wynika, że przeważająca część wiatrów[9] pochodzi z kierunku zachodniego. Zatem wyziewy z kombinatu metalurgicznego w głównej mierze zabierane są w kierunku wschodnim i nie mają dużego wpływu na stan powietrza w najbardziej zurbanizowanych częściach miasta. Róża wiatrów była jednym z czynników[10] warunkujących lokalizację kombinatu względem Starego Krakowa i Nowej Huty. Paradoksalnie, ze względu na przeważający wiatr zachodni, to Stary Kraków podtruwa Nową Hutę.
Nowa Huta w świadomości mieszkańców Krakowa przedstawia się jako najbardziej niebezpieczna spośród wszystkich dzielnic. Analizy[11][12][13] oraz zawarte w nich statystyki policyjne wyraźnie wykazują, iż te przeświadczenia krakowian są stereotypem. Jak zauważa autor jednego z opracowań zamieszczonego w przypisach: „z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że wyobrażenia i wiedza ludzi o przestępczości jest taka, jak ją kreują media”. Najniebezpieczniejszą dzielnicą pozostaje Stare Miasto w Krakowie notujące największą ilość rozbojów.
W 1952 uruchomiono linię tramwajową Rondo Mogilskie – Kombinat (linia nr 5). 22 lipca 1954 nastąpiło uroczyste uruchomienie Kombinatu, nazwanego imieniem Włodzimierza Lenina Pod budowę nowego miasta włączono również pola wsi Pleszowa i Krzesławic. W latach 60. następowała zabudowa terenów wsi Bieńczyce, rozbudowa infrastruktury drogowej, sieci tramwajowej, rozbudowa kombinatu (m.in. budowa walcowni, kolejnych wielkich pieców). W latach 70. zabudowa wielkopłytowa sięga Mistrzejowic, w kombinacie pracuje 6 wielkich pieców, zakład produkuje 7 mln ton stali rocznie, powstaje cementownia. W latach 80. na skutek kryzysu gospodarczego, tempo rozbudowy dzielnicy słabnie.
Teren dzisiejszej Nowej Huty jest jednym z niewielu miejsc w Polsce, gdzie osadnictwo istnieje nieprzerwanie od neolitu (kultura ceramiki wstęgowej rytej – ok. 4500 – 4000 lat p.n.e.]. Badania archeologiczne ujawniły tu także dużą osadę celtycką, jeden z większych w Europie ośrodków garncarskich z czasów rzymskich i najstarszą na ziemiach polskich osadę Słowian. Prawdziwym skarbem Nowej Huty jest kopiec Wandy – uchodzący za mogiłę córki założyciela miasta, Kraka.
W okresie średniowiecza istniało tu kilkanaście wiosek, gdzie swoje siedziby miały rody Gryfitów (Braniccy z Branic i Ruszczy) i Odrowążów (biskup Iwo Odrowąż był fundatorem klasztoru w Mogile). W późniejszych czasach mieli tu także swoje majątki: Wierzynkowie, Wodziccy, Czartoryscy, Mycielscy, Popielowie, Badeni. Stąd licznie występujące na tym terenie dwory, pałace i obiekty sakralne.
Ponieważ dzisiejsza wschodnia granica Nowej Huty (na Potoku Kościelnickim) pokrywa się z dawną granicą austriacko-rosyjską, spotykamy tu liczne forty oraz jedno z najstarszych w Europie lotnisk (dziś Muzeum Lotnictwa Polskiego w Czyżynach).
Pierwszy blok Nowej Huty znajduje się na osiedlu Wandy. Blok numer 14.
| Osiedla „Starej Nowej Huty” | ||
|---|---|---|
| Pozostałe osiedla wzniesione do roku 1989: | ||
|---|---|---|
| Osiedla powstałe w wyniku zaanektowania zabudowy dawnych wsi podkrakowskich: | ||
|---|---|---|
| Zbudowane po 1989: |
|---|
architekci:
fotografowie Nowej Huty:
Miesięcznik „Architektura i Biznes”, nr 7/8 (lipiec/sierpień) 1999