Prymas Polski - tytuł przysługujący arcybiskupom gnieźnieńskim od 1417, podkreślający ich pierwszeństwo w polskim episkopacie.
Obecnym prymasem Polski jest abp Józef Kowalczyk (nominację otrzymał 8 maja 2010, zaś ingres odbył 26 czerwca 2010). Jego poprzednikiem był abp Henryk Muszyński.
Tytuł wiąże się, zgodnie z ideą godności prymasa, ze szczególną historyczną rolą Gniezna jako pierwszego polskiego arcybiskupstwa oraz przez długi okres jedynej metropolii. Arcybiskupi gnieźnieńscy jako prymasi Polski noszą tytuł "legata urodzonego" i posiadają przywilej noszenia stroju kardynalskiego nawet wówczas, gdy nie są kardynałami. Przywilej ten nie dotyczy piuski, która powinna pozostać fioletowa, nie purpurowa[1]. Zarówno abp Józef Glemp, jak i abp Henryk Muszyński, w chwili ingresu przywdziali jednak purpurę.
Funkcja i ranga prymasa Polski w obrębie episkopatu zmieniała się. W przeszłości często byli to faktyczni przywódcy polskiego Kościoła katolickiego, co wynikało z przysługujących im szerokich prerogatyw, wzmocnionych czasem innymi pełnionymi równolegle godnościami kościelnymi. Aktualnie jest to tytuł przede wszystkim honorowy.
Spis treści |
W 1417 pierwszym prymasem Polski został ówczesny arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Trąba (wg Jana Długosza tytuł prymasa nadał mu Sobór w Konstancji). Od tego czasu tytuł ten przysługiwał wszystkim jego następcom na stolicy arcybiskupiej.
W średniowieczu prymas był najważniejszym biskupem kraju, reprezentującym papieża, przewodniczącym synodom wewnątrzpaństwowym, mianującym archidiakonów, ustalającym granice diecezji i metropolii.
W okresie I Rzeczypospolitej oraz wczesnorozbiorowym (do 1818), prymasi Polski, z racji dualistycznego charakteru I RP, przysługiwał bardziej rozbudowany tytuł "Prymas Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego"[2].
Od 1515 dzięki staraniu prymasa Jana Łaskiego z tytułem arcybiskupa, metropolity gnieźnieńskiego związany jest tytuł legatus natus – stałego legata papieskiego.
Od 1572 prymas był interrexem, tj. głową państwa w czasie wakującej monarchii. Koronował i grzebał królów, udzielał im i ich rodzinom sakramentów, pełnił inne funkcje polityczne. Stał na czele Senatu jako najwyższy senator w państwie[3].
Od 1749 otrzymali prawo noszenia stroju kardynalskiego[4].
W 1795 władze pruskie zakazały używania tytułu prymasa Polski, jednak wobec braku reakcji Stolicy Apostolskiej arcybiskupi gnieźnieńscy zachowali tytulaturę.
W latach 1821-1946 prymasi Polski jako arcybiskupi gnieźnieńscy byli równocześnie arcybiskupami poznańskimi i rezydowali w Poznaniu, zaś w latach 1946-1992 warszawskimi i rezydowali w Warszawie. Ta ostatnia okoliczność wiązała się z faktem nadania w 1818 arcybiskupom warszawskim tytułu prymasa Królestwa Polskiego. W ten sposób po odzyskaniu niepodległości przez Polskę powstała niezręczna sytuacja protokolarna: dwóch prymasów w jednym państwie. Ponieważ ani zrzeczenie się godności prymasowskiej przez jednego z jej nosicieli, ani jej odebranie przez Stolicę Apostolską nie wchodziło w grę, dualizm ten utrzymał się aż do 1938, czyli do śmierci ostatniego prymasa Królestwa Polskiego, kard. Aleksandra Kakowskiego. Wówczas arcybiskupem warszawskim mianowany został prymas Polski i arcybiskup poznańsko-gnieźnieński kard. August Hlond, przez co obie godności prymasowskie zostały połączone w jednym ręku, a tytuł prymasa Królestwa Polskiego samoistnie wygasł. Ze względu na wybuch II wojny światowej powstała w ten sposób faktyczna unia personalna między archidiecezjami gnieźnieńską i warszawską zatwierdzona przez Stolicę Apostolską dopiero w 1946.
W 1992 rozwiązano unię personalną archidiecezji gnieźnieńskiej i warszawskiej, skutkiem czego ówczesny prymas, kard. Józef Glemp przestał pełnić funkcję arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego, pozostając na stolicy warszawskiej. Tytułu prymasa Polski nie otrzymał jednak nowy arcybiskup metropolita gnieźnieński, stan ten jednak od początku określany był jako przejściowy. Kard. Glemp zachował tytuł prymasa, jako pierwszy nie-gnieźnieński arcybiskup. Łączność z Gnieznem symbolizowała odtąd godność kustosza relikwii św. Wojciecha (dotychczas przysługująca arcybiskupom gnieźnieńskim), którą pełnił do zakończenia posługi prymasowskiej. Po jej zakończeniu tytuł prymasowski miał powrócić do Gniezna. W 2006 kard. Glemp przeszedł jako arcybiskup warszawski na emeryturę, decyzją papieża zachował jednak godność prymasa do ukończenia 80. roku życia i jest pierwszym prymasem, który przestał nim być za życia. Dawniej bowiem biskupstwa obsadzane były zwyczajowo dożywotnio, a i po zniesieniu tej zasady, wszyscy następni prymasi w chwili śmierci nosili ten tytuł.
W 2009 tytuł prymasa Polski otrzymał arcybiskup metropolita gnieźnieński. Aktualnie godność prymasa przysługuje mu i jego następcom na czas pełnienia tej funkcji. Później – podobnie jak w przypadku Glempa – przysługuje im honorowy tytuł prymasa-seniora.
W XX wieku prymasi byli automatycznie przewodniczącymi Konferencji Episkopatu Polski, co – wzmacniane dodatkowo różnymi innymi okolicznościami – dawało im faktyczne przywództwo w polskim Kościele. W 1994 rozdzielono jednakże funkcje prymasa i przewodniczącego KEP-u. Tę drugą miał bowiem pełnić przedstawiciel episkopatu wybierany przez ogół polskich biskupów na 5-letnią kadencję, z prawem do jednej reelekcji. Faktycznie jednak przez pierwsze 10 lat nie nastąpiła tutaj zmiana, bowiem biskupi przez pierwsze dwie kadencje wybierali przewodniczącym kard. Glempa. Od marca 2004 stanowisko przewodniczącego KEP-u jest już de iure i de facto niezależne od godności prymasa. W skali całego episkopatu, prymasowi głównie przypadają więc tylko godności honorowe, jednakże jest on automatycznie członkiem Rady Stałej KEP-u – jedynym niewybieralnym.
Równolegle z arcybiskupami gnieźnieńskimi, prymasami Polski, godność prymasa na ziemiach polskich piastowali też inni hierarchowie