| Ten artykuł lub sekcja opisuje teorie, metody lub czynności niezgodne z obecną wiedzą medyczną. |
Terapia konwersyjna, terapia reparatywna (ang. reparative therapy) – określenie techniki mającej, według zwolenników, zmieniać orientację psychoseksualną z homoseksualnej lub biseksualnej na heteroseksualną.
Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne oraz 12 innych organizacji naukowych i oświatowych opublikowały poradnik na temat orientacji seksualnych zatytułowany "Just the Facts about Sexual Orientation and Youth" ("Tylko fakty o orientacji seksualnej i młodzieży"), w której stwierdzają, że homoseksualizm jest stanem normalnym i nie podlega leczeniu[1]. Stanowisko takie wyrażają wszystkie czołowe organizacje naukowe głównego nurtu[1]. Praktyki mające na celu zmianę orientacji seksualnej nie mają poparcia żadnej z tych organizacji[1]. Mimo to, pewne środowiska polityczne i religijne próbują praktykować "terapię reparatywną" i propagują ją wśród społeczeństwa[1]. Tego typu oddziaływanie jest oceniane jako nieskuteczne i wiąże się z licznymi zagrożeniami funkcjonowania psychiki[2].
Wśród psychologów[kto?] istnieje pogląd, że orientacja seksualna nie może być przedmiotem świadomego wyboru i nie podlega zmianie[3], a homoseksualizm nie jest chorobą, zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym[4].
Spis treści |
W 1997 r. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne opublikowało informację, że "Istnieją poważne niedawno odkryte dowody sugerujące, iż biologia – w tym genetyczne lub wrodzone czynniki hormonalne – odgrywają istotną rolę w seksualności człowieka"[3]. Od 2008 na witrynie internetowej Towarzystwa widnieje jednak następująca informacja:
Z ankiety przeprowadzonej wśród brytyjskich psychologów, psychoanalityków i psychiatrów wynika, że do 17% z nich zgłosiła się co najmniej jedna osoba chcąca zmienić swoje homoseksualną orientację seksualną na heteroseksualną[6].
Terapia behawioralna opiera się na koncepcji warunkowania. Zakłada, że za pomocą tego mechanizmu można oduczyć osobę poddaną tej terapii niepożądanych zachowań. Oddziaływania polegają na próbie usunięcia podniecenia seksualnego poprzez wprowadzenie skojarzenia między bodźcami stymulującymi seksualnie z nieprzyjemnością, bólem. Aby to osiągnąć, pacjent poddawany jest działaniu bodźców wywołujących podniecenie (np. otrzymuje obrazy nagich przedstawicieli własnej płci) a następnie otrzymuje bodźce awersyjne w postaci szoków elektrycznych lub środków wymiotnych. Druga część terapii polega na wprowadzeniu skojarzenia między przedstawicielami płci odmiennej a stymulacją seksualną. Aby to osiągnąć prezentuje się pacjentowi obrazy przedstawicieli przeciwnej płci oraz zaleca mu się w tym czasie masturbować się[7].
Metoda behawiorystyczna jest już coraz rzadziej spotykana, ze względu na konflikt z samą czynnością masturbacji, która jest powszechnie uważana w tych środowiskach za czynność naganną moralnie[8].
Zygmunt Freud, ojciec psychoanalizy, uważał, że homoseksualizm jest jednym z wariantów seksualności, istniejącym obok heteroseksualizmu i nie stanowi patologii. Twierdzenie to nie spotkało się z akceptacją następców Freuda, którzy w homoseksualizmie widzieli nieprawidłowe rozwiązane kompleksu Edypa. Terapeuci próbowali zastosować psychoanalizę do zmiany orientacji psychoseksualnej. Podejście do homoseksualizmu zmieniło się wraz z wykreśleniem go z listy psychologicznych problemów zdrowotnych DSM. W Polsce szerzej temu zagadnieniu poświęcona była praca "Męskość, kobiecość. O różnicach wynikających z płci" wydana przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne[9].
Istnieją oświadczenia profesjonalnych organizacji psychoanalityków, które uznają terapie konwersyjne za błędne i nie służące poprawie zdrowia psychicznego pacjentów. Przeciwnie, ich efektem może być pogłębienie się wpływu negatywnych stereotypów na zdrowie pacjentów. Przykładem takiego stanowiska psychoanalityków było oświadczenie Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychoanalityków (American Psychoanalytical Association) z 1999[10]. Stowarzyszenie to przygotowało i opublikowało serię oficjalnych Oświadczeń organizacji (Position Statement) w wielu dziedzinach dotyczących zagadnień związanych z życiem osób LGBT (terapia konweresyjna, małżeństwo i prawa rodzicielskie, służba w wojsku) w których jasno daje swoją wykładnię stanowiska, że nie ma merytorycznych podstaw do stosowania innych miar i skali ocen wobec różnych orientacji psychoseksualnych (straight, gej lub bi)[11].
Warte zauważenia jest, że w 2008 Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA) krytykując metody terapii konwersyjnej, zalecało jednocześnie psychologom pomoc w wyborze abstynencji seksualnej dla tych osób, którym własne ugruntowane przekonania światopoglądowo-religijne nie pozwalają na prowadzenia normalnego, satyfakcjonującego życia, jako osoba homoseksualna[12].
.
W Polsce funkcjonuje ośrodek "Odwaga" w Lublinie, finansowany od 1 maja 2007 roku przez fundację Światło-Życie, wspierany przez Kościół katolicki w tym przez Abp Józefa Życińskiego[13]. Jak twierdzą przedstawiciele ośrodka, jego celem jest "pomoc duchowa i terapeutyczna osobom o skłonnościach homoseksualnych", zgodnie ze wskazaniami Watykanu, zawartymi w "Liście do Biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych" z 1986 roku (zobacz więcej w sekcji Krytyka). Odwołują się także do metod terapii konwersyjnej Richarda Cohena. Terapią reparatywną zajmuje się również Stowarzyszenie "Pomoc2002" w Radomiu, które także odwołuje się do metod Richarda Cohena[14]. Działalność tej grupy została skrytykowana przez przedstawicieli ośrodka "Odwaga", którzy zarzucają stowarzyszeniu niewłaściwe stosowanie metod terapii Cohena[15]. Do metod Cohena odwołuje się również grupa "Pascha"[16].
Działalność wszystkich tych ośrodków wielokrotnie była krytykowana przez znanych polskich seksuologów, takich jak m.in. prof. Zbigniew Lew-Starowicz , prof. Zbigniew Izdebski oraz dr Andrzej Depko.[17][18][19].
W Holandii osobą praktykującą terapię reparatywną jest dr Gerard van den Aardweg[20][21][22], który uważa homoseksualizm za chorobę i jak sam podkreśla zna szereg osób, których "uzdrowienie" jest efektem aktywności religijnej[23]. O wynikach swojej pracy pisze następująco:
W Stanach Zjednoczonych działa organizacja National Association for Research & Therapy of Homosexuality (NARTH), która zajmuje się promowaniem terapii reparatywnej [25]. Jej wieloletnim liderem był Joseph Nicolosi. Główne medyczne, edukacyjne i socjalne organizacje amerykańskie kwestionują działalność NARTH, jako niezgodną z wiedzą medyczną i szkodliwą dla rozwoju osobowego[26]. Sama NARTH postrzegana jest przez wielu, jako organizacja homofobiczna i skupiająca znanych aktywistów antygejowskich jak Anita Bryant[27].
27 czerwca 2007 roku trzech byłych liderów amerykańskiego ruchu Ex-gay propagującego terapię reperatywną przeprosiło wszystkich, którzy "uwierzyli im, że jest coś złego w byciu gejem, lesbijką czy osobą transpłciową (...), którzy próbowali zmieniać integralną ich część, jednocześnie krzywdząc samych siebie jak i swoje rodziny". Wezwali innych liderów grup propagujących terapie reperatywne do rozważenia długoterminowych efektów swoich działań[28].
W 2003 Springer Link opublikował badanie Spitzera, które analizowało orientacje seksualną 200 osób które poddały się terapii konwersyjnej[29]. Respondentów pytano telefonicznie (według formularza) o obecną orientację seksualną oraz o orientacje sprzed terapii[29]. Większość pytanych odpowiadało, że po terapii dominującą orientacją był heteroseksualizm; całkowita zmiana orientacji należała jednak do rzadkości[29]. Pomimo ograniczeń metodologicznych badania autor uważa, że wbrew stanowiskom światopoglądowym wielu organizacji, możliwa jest zmiana orientacji przynajmniej u części osób[29]. Badanie to było kilkakrotnie komentowane[29].
Krytyka ze strony organizacji zawodowych, skupiających psychiatrów, psychologów i innych specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego dotyczy celowości, efektywności i zgodności z etyką zawodową. W obecnym rozumieniu żadna orientacja seksualna nie może być wartościowana i w konsekwencji tego traktowana jako zaburzenie psychiczne[1]. Z tego też powodu w klasyfikacjach chorób (DSM i ICD-10) nie uwzględnia się orientacji seksaulnej jakiejkolwiek jako zaburzenia.
| „ | Amerykańska Akademia Pediatryczna doradza młodzieży poszukiwanie wsparcia psychologicznego w przypadku poczucia niepewności co do tożsamości seksualnej. Unikaj wszelkich terapii, które mają na celu zmianę orientacji seksualnej lub leczenia bazującego na twierdzeniu, że homoseksualizm jest chorobą. | ” |
| — Amerykańska Akademia Pediatryczna[30]. | ||
| „ | Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne podtrzymuje stanowisko z 1973 roku, że homoseksualizm nie jest jednostką chorobową. W ostatnim czasie pojawiły się głosy kwestionujące powyższą tezę, które opierają się na założeniu, że homoseksualizm może zostać wyleczony. Podstawą tego typu twierdzeń nie są jednak rzetelne badania naukowe przeprowadzane przez kompetentnych specjalistów, lecz przekonania religijne lub polityczne nie respektujące praw obywatelskich osób homoseksualnych. | ” |
| — Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne[31]. | ||
| „ | Stosowanie terapii reparatywnej jest nieetyczne z natury, ponieważ narusza wiele podstawowych zasad etyki terapeutycznej: ignoruje wiedzę naukową, poniża godność pacjentów, powoduje wzrost ich napiętnowania społecznego, w końcu poważnie szkodzi relacjom między pacjentami a ich otoczeniem. | ” |
| — Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne[32]. | ||
| „ | Amerykańskie Towarzystwo Wsparcia Psychologicznego przyjęło w 1998 roku stanowisko, w którym sprzeciwia się twierdzeniu, iż osoby LGB są chore psychicznie w związku ze swoją orientacją seksualną. Jednocześnie wspiera głoszenie prawdziwych informacji o orientacjach seksualnych, zdrowiu psychicznym i właściwych interwencjach psychologicznych celem wyparcia informacji opartych na uprzedzeniach, ignorancji lub błędnych przekonaniach o orientacji homoseksualnej. Ponadto potępiamy promocję "terapii reparatywnej" jako metody "leczenia" osób homoseksualnych. | ” |
| — Amerykańskie Towarzystwo Wsparcia Psychologicznego[30]. | ||
Niektóre środowiska religijne, w których zbliżenia homoseksualne uznawane są za naganne moralnie, potępiają wszelkie terapie, które naruszają działania wynikające z wolnej woli człowieka. Szereg kościołów dostrzega w terapii reparatywnej elementy sprzeczne z chrześcijańskim kodeksem moralnym (zmuszanie do masturbacji, wprowadzanie niepokoju i lęku w intymne przeżycia, destrukcyjny dla psychiki charakter terapii)[33]. Czołowa amerykańska organizacja zrzeszająca psychologów, Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne, zaleca aby terapeuci i inni profesjonaliści zdrowia psychicznego odradzali pacjentom poddanie się terapii konwersyjnej[34], jako szkodliwą dla zdrowia psychicznego i nieskuteczną w osiąganiu zamierzonego celu.