| Tides From Nebula | |
| Pochodzenie | |
| Gatunek | post-rock |
| Aktywność | od 2008 |
| Wytwórnia płytowa | Lou & Rocked Boys, Mystic Production |
| Strona internetowa | |
Tides From Nebula – polski zespół post-rockowy utworzony w 2008 roku w Warszawie[1].
Spis treści |
Grupa powstała w styczniu 2008 roku w Warszawie. Nazwa zespołu odnosi się do mgławicy, obłoki gazu i pyłu międzygwiazdowego. Maciej Karbowski:
Pierwszy koncert grupy odbył się 18 maja w stołecznym klubie No Mercy[3]. We wrześniu, wraz z zespołem Root, Tides From Nebula wyruszył na pierwszą trasę koncertową występując następnie w październiku z amerykańską grupą Caspian oraz włoską grupą At The Soundawn[4].
Sesja nagraniowa odbyła się na przełomie lutego i marca 2009 roku w Squat Studio pod okiem Łukasza Żebrowskiego[5]. Okładkę albumu przygotował portugalski artysta Helder Pedro, który współpracował między innymi z God Is an Astronaut[2][5].
W marcu zespół wystąpił na Asymmetry Festival we Wrocławiu zdobywając główną nagrodę oraz nagrodę publiczności[6]. Niedługo później, 31 marca, na koncercie poprzedzającym Pure Reason Revolution został zaprezentowany materiał z nadchodzącej płyty Aura[7]. Sam album ukazał się 25 maja nakładem Lou & Rocked Boys. Obecnie grupa występuje w całej Polsce promując materiał.
Drugi album formacji pt. “Earthshine” miał swoją premierę 9 maja 2011 r. Materiał na druga płytę powstał w pierwszej połowie 2010 roku. By odciąć się od codziennego otoczenia, muzycy część kompozycji stworzyli w górach, w nowym, inspirującym dla nich otoczeniu. Do realizacji całego przedsięwzięcia przyłaczył się, w roli producenta, Zbigniew Preisner. Jego całkiem nowe spojrzenie na kompozycje zespołu, pozwoliły na osiągnięcie nowego wymiaru muzyce Tides From Nebula. Współpraca z tak wielkim kompozytorem, była dla grupy bardzo cennym doświadczeniem. Realizacją nagrań zajął się jeden z czołowych realizatorów młodego pokolenia Rafał Smoleń. Zespół jest bardzo zadowolony z rezultatów współpracy: „Na naszej drugiej płycie umieściliśmy tyle prawdziwych siebie, ile tylko zdołaliśmy, jesteśmy z niej bardzo dumni.”