| Tylko mnie kochaj | |
| Gatunek | komedia romantyczna |
| Rok produkcji | 2006 |
| Data premiery | 20 stycznia 2006 |
| Kraj produkcji | |
| Język | polski |
| Czas trwania | 93 min |
| Reżyseria | Ryszard Zatorski |
| Scenariusz | Ryszard Zatorski |
| Główne role | Maciej Zakościelny Julia Wróblewska Agnieszka Grochowska Agnieszka Dygant |
| Muzyka | Maciej Zieliński |
| Zdjęcia | Tomasz Dobrowolski |
| Scenografia | Anna Adamaszek |
| Kostiumy | Elżbieta Radke |
| Montaż | Milenia Fiedler |
| Produkcja | Dariusz Gąsiorowski Tadeusz Lampka |
| Dystrybucja | Interfilm |
Tylko mnie kochaj – polska komedia romantyczna z 2006 roku. Oglądanie filmu dozwolone od 12 lat (wg KRRiT)
Spis treści |
ze specjalnym udziałem Artura Żmijewskiego i Danuty Stenki.
Michał jest współwłaścicielem firmy architektonicznej. Żyje w luźnym związku z Agatą, która jest drugim współwłaścicielem firmy. Związek między nimi jest związkiem z rozsądku, utrzymywanym dla wygody. Pewnego dnia do drzwi apartamentu Michała puka siedmioletnia dziewczynka, Michalina, która twierdzi, że jest jego córką. Michał na początku nie chce uwierzyć w słowa dziecka, jednak potem okazuje się że prawdą jest ich pokrewieństwo. Michalina jest tajemniczym dzieckiem nie chce powiedzieć nic o jej mamie. Mężczyzna poznaje w pracy Julię, młodą ładną pracowniczkę. Zaczynają się spotykać, aż w końcu dochodzi do pierwszego pocałunku. Później okazuje się że Julia go zdradza ( tak sądzi Michał ). Jest zły na Julię. W końcu kończy się 5 dzień pobytu dziecka. Bohater idzie z Michaliną oddać ją jej mamie. Okazuje się że jej mamą jest Julia, która wraz z córką ukrywała to przed nim z miłości do niego. Dziewczyna wraz z dzieckiem wyjeżdża do Sopotu, a Michał dowiaduje się że tajemniczy mężczyzna był bratem Julii - nie kochankiem. Szuka swojej rodziny, dzięki pomocy Michasi, która informuje go na bieżąco gdzie się z mamą znajduje. Michał odnajduje narzeczoną i mieszkają razem Sopocie. Para ma kolejne dziecko i stają się szczęśliwą rodziną.
Film stał się przebojem w polskich kinach, głównie dzięki dużej kampanii reklamowej w mediach i udziale aktorów znanych z seriali. Na filmie nie zostawili suchej nitki krytycy i wybredniejsi widzowie – zarzucano filmowi słabość i przewidywalność scenariusza, brak prawdopodobieństwa emocjonalnego, płytkość postaci, dialogi stojące na niezbyt wysokim poziomie, nachalność product placement, słabą grę aktorską, zły dobór piosenek (You're beautiful Jamesa Blunta, opowiadająca o miłości niemożliwej do spełnienia, dodana do sceny romantycznej kolacji), brak konkretnego pomysłu na fabułę. Chwalono natomiast zdjęcia oraz rolę Julii Wróblewskiej (pojawiły się nawet porównania dziewczynki do Dakoty Fanning, były one jednak oparte przede wszystkim na fizycznym podobieństwie, a nie klasie aktorskiej).