| Uwikłanie | |
| Gatunek | kryminał |
| Rok produkcji | 2011 |
| Data premiery | |
| Kraj produkcji | |
| Język | polski |
| Reżyseria | Jacek Bromski |
| Scenariusz | Jacek Bromski Juliusz Machulski |
| Główne role | Maja Ostaszewska Marek Bukowski Andrzej Seweryn |
| Muzyka | Ludek Drizhal |
| Zdjęcia | Marcin Koszałka |
| Scenografia | Ryszard Melliwa |
| Kostiumy | Barbara Łagowska |
| Montaż | Laure Gardette |
| Produkcja | Juliusz Machulski Wojciech Danowski |
| Wytwórnia | Studio Filmowe Zebra |
Uwikłanie – polski film kryminalny z 2011 roku w reżyserii Jacka Bromskiego, zrealizowany na motywach powieści o tym samym tytule. Zdjęcia do obrazu powstawały w Krakowie[2]. Film był dedykowany Jackowi Moczydłowskiemu, zmarłemu w 2010 roku, wieloletniemu szefowi produkcji Studia Filmowego Zebra[3].
Spis treści |
Akcja filmu toczy się w pałacu w Przegorzałach, gdzie po terapii grupowej prowadzonej metodą Hellingera, jedna z jej uczestniczek znajduje martwego Henryka Telaka, który był tematem poprzednich zajęć. Na miejscu zbrodni pojawia się komisarz Smolar oraz prokurator Agata Szacka. Okazuje się, że oboje mają jakąś wspólną przeszłość[4].
O Uwikłaniu w samych superlatywach wyrażał się Andrzej Wajda. "Jestem zachwycony, zdumiony. To jest fantastycznie zrobiony film, tak żywo. Podoba mi się, że wkracza w nasze życie filmowe takie profesjonalne kino, nie ma zmiłuj, wszystko to co chciał, reżyser osiągnął", mówił reżyser[5].
Z zupełnie innymi opiniami obraz spotkał się w mediach. Dziennikarze krytykowali szczególnie kunszt reżyserski Jacka Bromskiego. "Filmowe dialogi są źle napisane. Nie wiem, czy w ustach aktorów pozostawał niesmak spowodowany recytacją fraz zapisanych w scenariuszu. Nie mam jedynie wątpliwości, że w ekranowym Uwikłaniu zostały tylko ślady dobrego kryminału, skrzętnie zatarte reżyserską ręką", pisała w swojej recenzji dla Stopklatki Anna Bielak, dodając, że "nieudanej całości dopełnia muzyka skomponowana przez Ludka Drizhala, któremu brak elementarnego wyczucia atmosfery opowieści"[6].
Z kolei Łukasz Muszyński w tekście dla Filmwebu zatytułowanym U pana Boga w kryminale, pisał: "Reżyser, które ostatnie lata spędził na podglądaniu z kamerą gołych bab u pana Boga w ogródku, w widowiskowy sposób zmasakrował stanowiącą podstawę scenariusza książkę Zygmunta Miłoszewskiego. Literackie Uwikłanie miało wszystkie atuty dobrego kryminału: sprawnie nakręconą intrygę, sympatycznego bohatera i ciekawe tło społeczne. Jego ekranizacja przypomina odbicie w krzywym zwierciadle: jest pokraczna i nie trzyma w napięciu". Muszyński jako atut filmu podał zdjęcia Marcina Koszałki[7].
| |||||||||||||||||||