| Vergeltungswaffe-2 | |
| Państwo | III Rzesza |
| Inne nazwy | A4, V2 |
| Typ | SRBM |
| Bazowanie | lądowe |
| Lata służby | 7 września 1944 – 27 marca 1945 |
| Długość | 14,26 m |
| Średnica | 1,65 m |
| Rozpiętość | 3,56 m |
| Masa | 12 825 do 13 000 kg |
| Napęd | jednostopniowy na paliwo ciekłe, o ciągu 25 200 kg |
| Prędkość (BoV) | 2900 do 5500 km/h |
| Zasięg | 320 (później 380) km |
| Udźwig (throw-weight) | 975 kg[1] |
| Celność | CEP: • 6400 m • 1600 m w późniejszej wersji |
V2 (niem. Vergeltungswaffe-2 – broń odwetowa nr 2) – pierwszy w historii, udany konstrukcyjnie rakietowy pocisk balistyczny, skonstruowany przez zespół niemieckich konstruktorów pod kierunkiem Wernhera von Brauna w czasie II wojny światowej. Inna używana nazwa to A4. Pocisk V2 po raz pierwszy w historii ludzkości przekroczył linię Kármána (wysokość 100 kilometrów), wchodząc w przestrzeń kosmiczną. Nazwa pochodzi od niemieckiego słowa Vergeltung oznaczającego odwet[2].
Spis treści |
Projekt rakiety pionowego startu A4 (niem. Aggregat 4), znanej później pod wojskowym oznaczeniem V2, opracowano już w połowie lat trzydziestych przez Hermanna Obertha i Wernera von Brauna. Był to projekt konstrukcji nowej broni prowadzony pod nadzorem dowództwa Wojsk Lądowych Wehrmachtu, na który przeznaczono ogromne środki finansowe. Prace prowadzone były w doświadczalnym ośrodku rakietowym w pobliżu wioski Kumersdorf w lasach na południe od Berlina. Kierownikiem projektu z ramienia Wehrmachtu został gen. Walter Dornberger, dyrektorem technicznym kierującym pracami badawczymi był Wernher von Braun.
Ze względu na wagę przywiązywaną do prac nad nową bronią przez kierownictwo III Rzeszy i Adolfa Hitlera oraz z powodu niewystarczających możliwości ośrodka w Kumersdorfie, w 1937 roku wybudowano nowy ośrodek badawczy na wyspie Uznam w pobliżu wioski Peenemünde. W tym samym roku prace nad bronią rakietową zostały przeniesione do nowego ośrodka i były tam prowadzone do końca wojny[3].
Pierwszy udany start rakiety A4/V2 przeprowadzono 13 czerwca 1942 roku, ale rakieta eksplodowała po przeleceniu 1300 m. Całkowicie udana próba odbyła się 3 października tego samego roku.
Przygotowywano w tym celu prace w miejscowości Stępina, do której 27 sierpnia 1941 roku po wylądowaniu na lotnisku w Krośnie udał się Adolf Hitler i Benito Mussolini, gdzie spędzili noc. Łukasz Ciepliński, od kwietnia 1941 roku Komendant Inspektoratu Rejonowego ZWZ–AK Rzeszów, z podwładnymi przechwycił części pocisków V1 i V2 wiosną 1944 roku oraz wykrył tajną kwaterę Adolfa Hitlera w tunelu kolejowym pod wsią Wiśniowa, Stępina niedaleko Strzyżowa. Po tym jak udostępniono aliantom części V1 i V2, po lądowaniu angielskiego samolotu w niedalekich od Stępiny Warzycach pod Jasłem, miasto zostało zburzone w 90%. Teren pobliskiego Wzdowa, gdzie Adam Ostaszewski, konstruował pierwsze prototypy silników odrzutowych, był szczególnie penetrowany przez oddział SS por. Brauna.
7 marca 1943 roku w swojej kwaterze głównej Wilczy Szaniec Hitler odebrał raport Wernhera von Brauna o stanie prac nad pociskiem rakietowym A4/V2. W czasie spotkania z Hitlerem von Braunowi towarzyszył gen. Walter Dornberger. W uznaniu osiągniętych wyników Hitler nadał von Braunowi tytuł profesorski[4].
W połowie lata 1943 roku w ośrodku doświadczalnym w Peenemünde uruchomiona została linia montażowa rakiet V2. Uruchomienie drugiej linii oraz szerszą produkcję rakiet uniemożliwił Niemcom nalot na Peenemünde przeprowadzony przez alianckie lotnictwo bombowe w sierpniu 1943 roku[3].
Masową produkcję rakiet V2 Niemcy uruchomili w październiku 1943 roku i w styczniu 1944 pierwsze rakiety tego typu mogły być już dostarczane na uzbrojenie Wehrmachtu, jednak żadna z nich nie miała odpowiednio wysokiej jakości żeby mogła zostać wykorzystana bojowo. Rakietą całkowicie nie dało się sterować, bardzo trudno było określić dokładny zasięg tych pocisków, a sama rakieta bardzo często chybiła cel o odległość kilku kilometrów. Oznaczało to, że mogła ona zostać użyta tylko jako "broń terroru". Na początku produkowano ok. 500 rakiet V2 miesięcznie, ale celem Niemców było zwiększenie produkcji do 900 sztuk miesięcznie. Należy jednak pamiętać, że ok. 6% wszystkich V2 eksplodowało natychmiast po starcie, a kolejne 60% miało zbyt duże wady techniczne oraz konstrukcyjne i zanim mogły zostać wprowadzone do służby potrzebowały one dodatkowych ulepszeń[5].
Powstało także wiele projektów, które były bazowane na podstawie V2. Między innymi dwustopniowa wersja, mająca zasięg na ponad 5500 km oraz obsadzona załogą wersja kamikaze tej rakiety. Zbudowano także specjalne okręty podwodne, które miały wystrzeliwać pociski V2 w zanurzeniu. Były to okręty podwodne, które położyły podwaliny pod rozwój okrętów podwodnych przenoszących pociski balistyczne z okresu zimnej wojny. Kryptonim tego projektu nazywał się "Prüfstand XII", czasami nazywany rakietowym U-Bootem. Istniały nawet plany ataku na Nowy Jork za pomocą V2, które miały zostać wystrzelone właśnie z okrętu podwodnego tego typu[5].
Do 1943 roku alianci nie zdawali sobie sprawy z wagi prac prowadzonych przez Niemców w ramach projektu A4/V2 i powstającego w związku z tym zagrożenia dla Wielkiej Brytanii. Nie znali też roli ośrodka doświadczalnego w Peenemünde, którego znaczenie odkryte zostało przez polski wywiad AK w lutym 1943 roku.
Między innymi informacje polskiego wywiadu stały się podstawą decyzji o zbombardowaniu Peenemünde przez brytyjskie lotnictwo bombowe RAF. Bombardowanie odbyło się w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943. Zniszczenie znacznej części ośrodka doświadczalnego opóźniło prace nad rozwojem rakiety i co ważniejsze, opóźniło uruchomienie masowej produkcji pocisków (rakieta V2 została użyta przez Niemców dopiero po lądowaniu aliantów w Normandii 6 czerwca 1944).
Nalot uświadomił Niemcom, że ośrodek w Peenemünde znajduje się w zasięgu alianckiego lotnictwa bombowego i że aliantom znana jest jego rola. Zmusiło to Niemców do rozproszenia produkcji pocisków V2 po terenie Rzeszy oraz do przeniesienia prób poligonowych rakiety w bezpieczniejszy rejon. Część produkcji przeniesiona została do ogromnej podziemnej fabryki w Nordhausen w górach Harz, funkcjonującej pod kryptonimem Dora (filia obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie). Zarówno żeby zbudować system tuneli w tej fabryce, jak i zbudować rakiety V2 w ogromnej ilości Niemcy wykorzystali do tego robotników przymusowych pochodzących głównie z obozów koncentracyjnych. Do tego celu Niemcy zatrudnili 60 000 więźniów, z których wielu zmarło z powodu głodu, zimna i chorób[5]. Próby poligonowe rakiety V2 przeniesione zostały w rejon Pustków–Blizna (niem. Heidelager Blizna) na południu Polski. Pierwszą rakietę na nowym poligonie odpalono 5 listopada 1943 roku.
W dniu 20 maja 1944 roku, w okolicach Sarnak, AK przejęła niewybuch V2. Po rozebraniu na części został on zbadany w tajnych laboratoriach AK. W badaniach pocisku udział brali m.in. prof. Janusz Groszkowski, prof. Marceli Struszyński i inż. Antoni Kocjan. Najważniejsze części rakiety oraz wyniki badań zabrane zostały do Wielkiej Brytanii w nocy z 25 na 26 lipca 1944 przez brytyjski samolot, który wylądował na terenie okupowanej Polski w pobliżu Tarnowa (operacja "Most III").
W lipcu i sierpniu 1944 Amerykanie dokonali trzech nalotów na Peenemünde, podczas których około 1200 samolotów B-17 latających fortec zrzuciło 3000 ton bomb. Pierwszy z tych nalotów (dzienny) odbył się 18 lipca 1944 roku. 379 ciężkich bombowców pod osłoną lotnictwa myśliwskiego zrzuciło 920,6 ton bomb na Peenemünde[3].
Głównym przeznaczeniem pocisków V2 był ostrzał miast Wielkiej Brytanii. W tym celu na francuskim wybrzeżu kanału La Manche Niemcy przygotowali schrony-wyrzutnie do wystrzeliwania rakiet. Zniszczenie znacznej części wyrzutni przez alianckie lotnictwo zmusiło Niemców do przygotowania wystrzeliwania rakiet V2 z ruchomych wyrzutni, których 45 miało być rozmieszczonych na wybrzeżu francuskim od Calais do Cherbourga. Inwazja wojsk alianckich w czerwcu 1944 w Normandii uniemożliwiła realizację i tego planu.
Ostatecznie rakiety V2 wystrzeliwano z terenu Holandii z okolic Hagi. Ponieważ stałe wyrzutnie V2 zostały całkowicie zniszczone przez alianckie lotnictwo bombowe, a plan rozmieszczenia 45 ruchomych wyrzutni na wybrzeżu Normandii nie powiódł się, V2 miały być wystrzeliwane z ruchomych ramp. Każda ruchoma jednostka rakietowa składała się z 25 specjalnych pojazdów, które przemieszczały się tylko podczas nocy żeby uniknąć ataku ze strony alianckiego lotnictwa. Rakiety były wystrzeliwane w lasach, aby chronić je zarówno przed wiatrem, jak i nieprzyjacielskim lotnictwem. Pierwsza rakieta V2 odpalona została 7 września 1944 o godz. 8.30 na Paryż. Do 27 marca 1945 roku z Holandii odpalono około 5500 rakiet, z których 2894 trafiły Londyn, a około 1600 Antwerpię. Celem były także inne miasta, m.in. Liège i Bruksela w Belgii, Lille i Paryż we Francji, Maastricht w Holandii i most w Remagen (już po zajęciu przez wojska alianckie). Przeciwko ostatnio wymienionemu celowi wystrzelono 11 rakiet, ale żadna z nich nie trafiła w cel[5]. Od 12 października Hitler wydał rozkaz atakowania rakietami tylko Londynu i Antwerpii (jedynego w 1944 dużego portu aliantów zaopatrującego front zachodni).
Do zakończenia działań bojowych przez jednostki rakietowe ogółem odpalono 5500 rakiet V2[5]. Około 70% z nich trafiło w cele. Ostatnią rakietę odpalono 27 marca 1945[5]. Ogółem ataki rakiet V2 spowodowały śmierć 7250 żołnierzy i cywilów.
Po zakończeniu wojny Wernher von Braun przechwycony został przez Amerykanów (zobacz: operacja Paperclip). V2 stał się podstawą rozwoju pocisków balistycznych w USA, ZSRR, Chinach oraz Francji[6].
Duża grupa naukowców i konstruktorów programu V2 została aresztowana, wielu z nich zostało przewiezionych do USA, gdzie stanowili następnie trzon personalny programu balistycznego US Army. Związek Radziecki dla przechwyconych przez siebie niemieckich specjalistów programu V2 utworzył pierwotnie ośrodek naukowo-badawczy Instytut Rabe w Nordhausen, gdzie mieli kontynuować swoją pracę. 22 października 1946 roku jednakże, NKWD aresztowało ich wraz z rodzinami oraz specjalistami innych dziedzin techniki wojskowej i tę grupę około pięciu tysięcy osób wywieziono w głąb ZSRR, gdzie mieli kontynuować swoje prace pod ścisłym nadzorem[6][7]. W konsekwencji, niemieccy konstruktorzy V2 wnieśli znaczący wkład zarówno do amerykańskich, jak i radzieckich programów balistycznych[6].