Więzienie Abu Ghraib (arab. سجن أبو غريب) – więzienie w Abu Ghraib w środkowym Iraku, położone blisko Bagdadu. Ma powierzchnię 1,15 km². Podczas rządów Saddama Husajna pełnił funkcję zakładu karnego, w którym torturowano jego przeciwników. Po rozpoczęciu II wojny w Zatoce Perskiej został przekształcony w miejsce przetrzymywania ludzi podejrzanych o terroryzm. Jak się później okazało, zdecydowana większość przetrzymywanych tam osób nie miała żadnego związku ani z terroryzmem[1] ani z partyzantką[2].
W kwietniu 2004 amerykański dziennikarz Seymour Hersh w tygodniku The New Yorker ujawnił rozliczne przypadki torturowania przez amerykańskich żołnierzy irackich więźniów, w tym kobiet, dzieci oraz osób upośledzonych[3][4]. Do tortur należało m.in.[5][3]:
Aby skruszyć niektórych więźniów, torturowano członków ich rodzin, w tym nieletnie dzieci[6].
W wyniku afery, jaka wybuchła po ujawnieniu tych informacji, siedemnaścioro wojskowych odsunięto od służby, a siedmioro z nich, w tym Lynndie England i Charles Graner, zostało osądzonych i skazanych na kary więzienia. Ówczesnej komendant więzienia generał Janis Karpinski obniżono w 2005 r. stopień wojskowy do pułkownika.
Według Generała Taguby, autora słynnego raportu, na sprawę Abu Ghraib nie należy patrzeć jak na samowolny wybryk paru żołnierzy. Zebrane przez niego dowody wskazują niezbicie na udział agentów CIA, wywiadu wojskowego oraz wysokich rangą urzędników Pentagonu[2]. Naczelny dowódca wojsk USA wyznał że trzy razy sam rozkazał tortury topienia dla przesłuchiwanych więźniów[styl do poprawy][7].
We wrześniu 2006 więzienie przekazano władzom irackim, po uprzednim zwolnieniu lub przekazaniu do innych więzień osadzonych[8]. Władze irackie planują ponownie uruchomić tam zakład karny pod nazwą Centralne Więzienie Bagdadzkie w lutym 2009[9].