| Wojna polsko-ruska | |
| Gatunek | dramat |
| Data premiery | 2009 |
| Kraj produkcji | |
| Język | polski |
| Reżyseria | Xawery Żuławski |
| Scenariusz | Xawery Żuławski |
| Główne role | Borys Szyc Roma Gąsiorowska Maria Strzelecka Sonia Bohosiewicz Anna Prus Michał Czernecki |
| Zdjęcia | Marian Prokop |
| Scenografia | Joanna Kaczyńska |
| Kostiumy | Anna Englert |
| Dystrybucja | ITI |
Wojna polsko-ruska – polski film z 2009 r., wyreżyserowany przez Xawerego Żuławskiego na podstawie powieści Doroty Masłowskiej Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną.
Spis treści |
Akcja filmu obejmuje kilka dni i rozgrywa się współcześnie w dużym polskim mieście. Głównym bohaterem jest dresiarz "Silny" (Borys Szyc): niepracujący i nieuczący się młody mężczyzna, popadający często w konflikty z prawem i zakochany w Magdzie (Roma Gąsiorowska). Związek nie układa się dobrze. "Silny" jest chorobliwie zazdrosny o Magdę, sam jednak nie stroni od kontaktów seksualnych z innymi kobietami. Magda jest blondynką chodzącą do solarium, ma obsesję na punkcie swojej rzekomej nadwagi i ceni dobre kosmetyki. Kocha "Silnego" i nienawidzi go zarazem, zwodzi i manipuluje nim. Korzysta z okazji by dobrze się zabawić i szuka bogatego faceta, z którym mogłaby wyjechać "do lepszych państw". Oboje biorą narkotyki. Ich związek przypomina ciągłą szamotaninę.
Po awanturze w barze "Lewego" (Michał Czernecki) "Silny" spotyka w nocy "Gotkę" Andżelę (Maria Strzelecka), ubraną na czarno początkującą poetkę, dziewicę, pesymistkę, dla której "samobój to pikuś". Andżela jest byłą dziewczyną Roberta, syna Zdzisława Sztorma, właściciela wytwórni piasku. Rano w domu pojawia się Natasza Blokus (Sonia Bohosiewicz), dobra znajoma "Silnego", która będąc "na głodzie" przeszukuje dom, by znaleźć narkotyki, jednak zadowalają ją nawet zupki w proszku. Nata wpada na plan "oskubania" Zdzisława Sztorma, w którym ma pomóc Andżela.
"Silny" podąża śladem Magdy. Zjawia się na miejskim festynie, gdzie dziewczyna startuje w konkursie na miss. Nie może się do niej dostać, poznaje za to wolontariuszkę Alę, dziewczynę swojego kolegi Kacpra, pochodzącą z dobrego domu, z którą spędza popołudnie. W łazience mieszkania Ali połyka garść leków przeciwbólowych, po czym odurzony sika do klatki z papużkami, kradnie bezwartościowe drobiazgi i ucieka z mieszkania w damskim płaszczu.
Nieprzytomnego, krążącego miejskimi autobusami "Silnego" znajduje przypadkiem "Lewy". W nocnym barze obaj terroryzują ekspedientkę, wyłudzając colę i zabierając krótkofalówki. Zabawa ukradzionymi przedmiotami kończy się bijatyką obu dresiarzy i przewiezieniem na komendę policji. Tam w roli spisującej zeznania "Silnego" występuje Dorota Masłowska, w której głowie dzieje się cały film i która dowolnie wpływa na przebieg zdarzeń. Oszołomiony "Silny" po wyjściu uderza głową w mur i traci przytomność.
W szpitalu zjawia się Magda, jednak "Silny" umiera[1]. Po śmierci trafia do piekła, które okazuje się studiem telewizyjnym, a on sam − gościem programu talk-show, którego widzowie oczekują emocji i pikantnych szczegółów.
Film nakręcono między 6 maja a 18 czerwca 2008 r. w plenerach Warszawy, Wejherowa, Sopotu i Gdyni. Premiera filmu odbyła się 22 maja 2009 r.
Budżet Wojny polsko-ruskiej wyniósł ok. 4 mln złotych.
Autorami muzyki do filmu są Jan Komar, Filip Kuncewicz, Liroy, Mateusz Łapot oraz Jarosław Karczmarczyk.
Na ścieżce dźwiękowej znalazły się ponadto następujące utwory:
Film wzbudził w Polsce spore zainteresowanie i był szeroko komentowany w prasie. Recenzenci podkreślali udane przełożenie na język filmu "niefilmowej" powieści Masłowskiej, dość wierne książce ("halucynacyjno-narkotykową eskapadę zamyka w filmie otwierający książkę epizod nadmorski" − zwraca uwagę Sebastian Jagielski[2]).
Akcentowano oryginalność języka bohaterów. Ich mowa, pełna zapożyczeń z języka dresiarzy i blokersów, nie jest odtworzeniem, lecz raczej przetworzeniem brzmienia i rytmu tego języka. Jest emocjonalna, gorączkowa, wulgarna, często pozbawiona treści, opiera się na powtarzalności fraz, czerpie z reklam i komunikatów prasowych. W jednym z wywiadów na temat filmu Masłowska mówi o "powtarzaniu zamiast myślenia i mówienia"[3] bohaterów, o ich języku "kompletnie obsesyjnym i zwyrodniałym, przyłapanym na pętleniu się, na bzdurze"[4]. Także Xawery Żuławski zwraca uwagę na kreacyjność języka bohaterów: "To wspaniały język, zawiły, a przy tym zabawny − synteza naszego języka. Niby tak się nie mówi, a jednak jest to zasłyszane"[5]. Gra aktorów jest dodatkowo wzmocniona wyrazistą mimiką (częste zbliżenia twarzy) i gestykulacją, co przywołuje skojarzenia z komiksem.
Zdaniem krytyka Tadeusza Sobolewskiego bohaterowie filmu "żyją w świecie kompletnie spłaszczonym, skazani na bycie konsumentami gotowych produktów sami stają się produktami"[6]. Są "karmieni popkulturową papką, żyją wśród zdegradowanych, przeczących sobie wzajemnie idei, poglądów i wierzeń" ("Jestem przeważnie lewicowy. Raczej się nie zgadzam na podatki i postuluję państwo bez podatków" − mówi o sobie "Silny"), z ich postaw przebija świadomość "całkowitego powszechnego upadku wszystkiego"[7].
Innym atutem Wojny polsko-ruskiej, często podnoszonym w recenzjach, jest atrakcyjna, nowoczesna forma. Według Sobolewskiego obraz Xawerego Żuławskiego ma "popkulturową tonację. Udaje kolorowy amerykański komiks, wideoklip, program rozrywkowy"[7]. Film nie unika przerysowań, operuje groteską, a zwłaszcza kiczem, który Żuławski uważa za pełnowartościowy sposób mówienia o świecie: "Nie znam granicy kiczu, nie wiem, gdzie ona leży"[8]. Paweł T. Felis pisze, że w efekcie powstał "nie paszkwil na dresiarską mentalność, ale obraz zaśmieconej mentalności polskiej"[9]. Dalej idzie Małgorzata I. Niemczyńska, kóra uważa, że powstało coś więcej niż satyryczny obraz polskiego zaścianka − jej zdaniem film zmienia się w "niepokojącą opowieść o tajemnicy istnienia"[10].
Zwracano też uwagę na wyeksponowaną w filmie umowność świata przedstawionego. Zabieg ten został osiągnięty poprzez umieszczenie w środku wydarzeń samej pisarki[11]. Wszystko co się dzieje na ekranie, istnieje już na maszynie do pisania "Masłoskiej", bohaterowie filmu nie mogą zrobić nic bez jej wiedzy. Z tą prawdą zderza się główny bohater, "Silny" − w scenie na komisariacie bezwolny jak marionetka.
Najwięcej entuzjazmu wzbudziła gra aktorska. Chwalono wielu aktorów, szczególnie jednak Borysa Szyca za udźwignięcie trudnej roli głównej[12]. Wśród aktorów występujących w rolach drugoplanowych najwięcej pochwał zebrała gra Soni Bohosiewicz[13].
Elementem najczęściej krytykowanym była wątła fabuła[14], która szwankuje szczególnie w końcówce[15][16]. Anna Kilian nazywa styl Xawerego Żuławskiego "trochę histerycznym i manierycznym"[17], Łukasz Muszyński dodaje do tych dwóch określeń trzecie − "pretensjonalny", zarzucając filmowi "przydługie dialogi"[18].