Zderzenie galaktyk – zjawisko astronomiczne, które zachodzi, gdy dwie lub więcej galaktyk nachodzi na siebie, zaburzając nawzajem swoje pola grawitacyjne. Proces taki trwa zwykle setki milionów lat i często prowadzi do połączenia się galaktyk w jedną.
Ponieważ same gwiazdy rozdzielone są wielkimi pustymi obszarami, w czasie zderzenia galaktyk dochodzi do bardzo niewielu kolizji gwiazd. Mijanie się gwiazd zaburza jednak orbity okrążających je planet, niszcząc niektóre układy planetarne. Z drugiej strony, mieszanie się obłoków międzygwiazdowych prowadzi do powstawania nowych gwiazd i układów planetarnych.
Takie kolizje są powszechnym zjawiskiem w ewolucji galaktyk. Galaktyki mają rozmiary rzędu setek tysięcy lat świetlnych, a wewnątrz grup galaktyk ich wzajemne odległości wyrażają się w milionach lat świetlnych. Najpowszechniejsze są zderzenia małych galaktyk satelitarnych z dużymi galaktykami spajającymi grawitacyjnie grupę.
Spis treści |
Galaktyki nie są ciałami sztywnymi, a ciała niebieskie znajdujące się na ich obrzeżach są słabo związane siłami grawitacyjnymi z pozostałą częścią galaktyki. Gdy galaktyki zbliżą się do siebie, przyciąganie grawitacyjne przyciąga je ku sobie. Bliższe części galaktyk przyciągają się silniej, a dalsze słabiej. Objawia się to jako siły pływowe deformujące galaktyki; galaktyki zostają rozciągnięte.
Niekiedy zderzenie dużej galaktyki spiralnej z mniejszą może doprowadzić do powstania nietypowej galaktyki pierścieniowej, zachowującej częściowo dawną strukturę (dysk).
Gdy do dużej galaktyki zbliży się mała, zostanie silnie rozciągnięta przez siły pływowe, tracąc pierwotny kształt i stając się strumieniem gwiazd. Gwiazdy w takim strumieniu, które powstawały w innych warunkach niż gwiazdy galaktyki, w której obecnie się znalazły, odróżniają się składem chemicznym lub stadium rozwoju od sąsiednich gwiazd, często też poruszają się odmiennie od nich, np. po orbitach nachylonych względem dysku galaktycznego. Cechy te umożliwiają rozpoznanie pozostałości po wchłoniętych galaktykach.
Galaktyki zbliżają się do siebie, ich kształt pozostaje praktycznie niezmieniony (na zdjęciu Galaktyka Wir i jej mniejszy towarzysz - NGC 5195):
Galaktyki przenikają się, ich kształt bardzo się zmienia; w przypadku zderzenia galaktyk spiralnych ramiona mogą przekształcić się w strumienie gwiazd rozciągających się daleko od jąder (na zdjęciu para galaktyk NGC 4676 A/B):
Galaktyki mieszają się, przestaje być widoczne, które partie należą do której galaktyki (na zdjęciu centralne części galaktyk NGC 4038 i 4039):
Droga Mleczna w swojej historii pochłonęła wiele mniejszych galaktyk[1]. Śladami po takim „galaktycznym kanibalizmie” są strumienie i grupy gwiazd, poruszające się wspólnie po orbitach odmiennych od większości gwiazd Galaktyki[2]. Takimi małymi satelitami, które są aktualnie pochłaniane przez Drogę Mleczną, są niedawno odkryte nieregularne galaktyki karłowate w Strzelcu i Wielkim Psie. Podobny los spotka w przyszłości prawdopodobnie również Obłoki Magellana; część gazu (neutralnego wodoru) z tych galaktyk już teraz tworzy długi Strumień Magellaniczny, łączący je z Drogą Mleczną.
Przypuszcza się, że za około 3 miliardy lat samą Drogę Mleczną czeka kolizja z większą galaktyką Andromedy[3]. Nawet jeśli nie dojdzie do zderzenia centralnego, bliskie przejście dwu tak wielkich obiektów zaburzy znacznie ich kształt, a ostatecznie galaktyki najprawdopodobniej zleją się w jedną galaktykę eliptyczną. Nie ma jednak pewności, czy obie galaktyki rzeczywiście się zderzą, ponieważ nieznana jest tzw. prędkość tangencjalna ich wzajemnego ruchu, czyli składowa prędkości styczna do sfery niebieskiej.